The White Lotus (HBO)
#41
Nie. Serio jedyna jakkolwiek znacząca informacja jest taka, że z grupy trzech przyjaciółek dwie przechwalają się jakie to mają zajebiste życie, a trzecia milczy i potem idzie popłakać do pokoju :p

I tak, zapewne młodszy braciszek to gej.

Odpowiedz
#42
Zapomniałeś dodać, że jedna postać wprost do kamery mówi, że owoce które rosną dookoła hotelu są trujące :)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#43
ja myślę, że syn Arnolda okaże się gejem, podrywy na basenie są dla zmyłki, później pornus, paradowanie przy bracie na nago

Odpowiedz
#44
drugi odcinek dorzuca kolejne wątki ale nadal jest dość sennie i nudno


obsługa hotelu i kierownik, zdecydowanie Armond jest lata świetlne przed nimi, tam był prawdziwy pokaz, tutaj te postacie zepchnięte na daleki plan

Odpowiedz
#45
Drugi był nudny, ale chociaż były uczciwe cycuszki :)
Trzeci już o niebo lepszy, w końcu pojawia się fabuła, która się zagęszcza, chociaż sporo motywów wydaje się przegiętych jak na przykład ta reakcja przyjaciółek, że ich znajoma z Teksasu głosowała na Trumpa :D Nie wiem czy każdemu podoba się taka nachalna reżyseria z tymi niekończącymi się ujęciami na ukradkowe spojrzenia między bohaterami, które aż krzyczą do widza "uuu, tutaj się będzie działo, uuuu ale będzie grubo jak się to wszystko wyda!" - dla mnie jest ok, chociaż całość jest niebezpiecznie blisko bycia moim guilty pleasure, a nie naprawdę dobrym serialem.

Odpowiedz
#46
fabuła się zagęszcza? 3 odcinek najnudniejszy do tej pory, przewidywalne było już przy kolacji przyjaciółek, że kolejna zostanie jebnięta wieczorem na ruszt bo wyszło, że głosowała na Trumpa i będą ją obgadywać, nadal obstawiam, że wyjadą z wyjazdu skłócone ze sobą

nic ciekawego w tym odcinku nie było


Odpowiedz
#47
Fabuła może się zagęszczać w nudny sposób i tutaj mamy do czynienia z takim przypadkiem :)

Odpowiedz
#48
kolejna męcząca buła, połowa serialu odc. 4


obsługa hotelu? nie istnieje póki co w tym sezonie

możemy jedynie obstawiać kto zginie, po mojemu będą dwa zgodny


chyba w każdym sezonie jeden z bohaterów pokazywał swoją


Odpowiedz
#49
Okrutnie dłużył mi się ten odcinek. Marny ten sezon, poprzednie dwa były dużo lepsze, nawet na tym etapie.

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#50
Boże, ależ snuje się ta intryga. Ostatecznie okaże się że było jej tutaj tyle co na pełnometrażowy film, a oni to rozciągają i rozciągają. Wątek trzech przyjaciółek zaczyna mnie irytować: niech już ci ruscy je wyruchają, bo zabierają się do zdrady od czterech odcinków, a pewnie zejdą im jeszcze ze dwa.

Z obsługi to mamy jedynie ochroniarza i jego podchody do słodkiej pokojówki czy kim ona tam jest, tego kompletnie bezbarwnego szefa, który właściwie nic nie robi, no i może jeszcze ta terapeutka Ricka cokolwiek powiedziała i to tyle, reszta to statyści.

Odpowiedz
#51
to może na początek, że cameo w tym odcinku zalicza


atmosfera w odcinku tak się zagęszcza, że ma się wrażenie, że zaraz coś się odjebie bo inaczej być nie może, 5 odcinek, jeżeli nie teraz to kiedy?

teoria jest taka, że nikt nie umrze


Odpowiedz
#52
widzę, że na polu walki zostałem tylko ja i śledzę to co tydzień, nic nowego, nadal ten sezon strasznie męczy

oprócz świetnego monologu w poprzednim odcinku Franka to nic nowego


drugi ciekawy wątek dotyczy tego co się stało z Saxonem


przyjaciółeczki - zgodnie z przewidywaniami, wyjadą z wyjazdu skłócone ale nie wszystkie ze sobą

Odpowiedz
#53
Ja oglądam na bieżąco (wczorajszego odcinka jeszcze nie widziałem), tylko cóż tutaj komentować skoro to się ciągnie i ciągnie, aby pewnie w ostatnim odcinku doprowadzić do kulminacji i wyjaśnienia wszystkiego.

Odpowiedz
#54
Widoki są w tym sezonie piękne, najlepsze że wszystkich sezonów.

Pierwsze odcinki strasznie się wlekły, bo większość postaci chodziła w kółko robiąc te same miny, co jest wybitnym marnotrawstwem takich aktorów jak Walton Goggins i Jason Isaacs.

Gdzieś tam w 4-5 odcinku akcja faktycznie ruszyła do przodu i coś się zaczęło dziać... ALE

Tak jak przeżyłem dziwaczną przemowę Sama Rockwella przez dobre aktorstwo i reakcje Gogginsa, tak wątek braci to już dla mnie za dużo. To już takie tanie szokowanie.

Odpowiedz
#55
Chyba najlepszy odcinek to był? Piszę to już kolejny raz, ale to obecnie moje ulubione guilty pleasure - no gęba mi się cieszy za każdym razem jak ktoś robi coś głupiego w tym serialu :)
(25-03-2025, 13:18)Capt. Nascimento napisał(a): wątek braci to już dla mnie za dużo. To już takie tanie szokowanie.
Czy ja wiem? Cóż w tym szokującego, że synowie zblazowanych bogatych amerykańskich rodziców mają ciągoty, aby zjechać sobie na ręcznym?
Poza tym bez tego wątku nie mielibyśmy pysznego dialogu nad basenem:
-całowaliście się ze sobą!
-oh, to było tylko dla żartów
-konia też ci zwalił dla żartów? :D
Pojazd po młodym Schwarzeneggerze, że jest soulless person też cudny.
Fajnie to rozgrywa ta dupa Grega - cholera wie cóż wydarzy się na tej zapowiadanej kolacji w niezwykle dziwnym gronie.

Odpowiedz
#56
gówno wielkie się wydarzyło, naprawdę dobrze, że za tydzień już finał, bardzo słaby, nudny sezon

jedyne co się wyjaśniło, to kto napadł na jubilera w hotelu

ponadto


dobrze przewidziałem co postanowi Lochlan (młodszy brat)

Odpowiedz
#57
O rany, czy już możemy ogłosić oficjalnie, że Rick, jego historia, czajenie się przed swoją laską, podchody wobec tajskiej gwiazdy i cała ta wyprawa do Bangkoku to chyba najbardziej denny wątek i postać jaką mieliśmy (nie)przyjemność oglądać na HBO? Oczekiwania miałem minimalne wobec tego wątku, ale jego rozwiązanie (chyba, że szykują coś wystrzałowego w ostatnim odcinku, ale mocno wątpię) jest tak nijakie, że ja pierdole. Angaż Rockwella jeszcze bym zrozumiał, gdyby to miała być jedna scena z opowieścią o byciu wyruchanym, ale robienie z niego drugoplanowej postaci i wikłanie go w tą żałosną scenę udawania amerykańskiego reżysera - no nie rozumiem po co taki aktor do tego...

U HBO chyba normą zaczyna być to, że gdy najbrzydsza damska postać idzie z kimś do łóżka, to będzie to dosłownie pokazana, a jeśli ładna, to dostaniemy cięcie tuż po tym jak facet zrzuci z siebie ciuszki - zaczyna mnie to irytować.

Pełno jest w tym sezonie wątków, które nigdzie nie zmierzają, scen, które są zapowiadane od pierwszego odcinka, a gdy się zadzieję, to mamy takie "WTF, to tyle? To po cholerę to było?". Przykładowo ten występ kierownika hotelu: od początku opowiada każdemu gościowi, że on będzie za parę dni śpiewał, tylko się trochę boi, no i jak w końcu nadchodzi ta kolacja, gdzie śpiewa, to... no śpiewa, dostajemy jedno, krótkie ujęcie i to tyle.

Odpowiedz
#58
Rick i jego kobita chyba skończą źle, po tym co się stało w Bangkoku to albo nie wróci z niego cały albo ziomki tego starca przyjadą go odstrzelić w Białym Lotusie, ewentualnie zginie jego dziewczyna

coś mi się zdaje, że tatusiek z rodzinki przez te swoje omamy prochowe doda trujący owoc do blendera i ofiarą padnie któryś z braci, obstawiam, że młodszy bo mu się zachce spróbować proteinowego szejka

no i ta Mook po tym odcinku jest na mojej liście podejrzanych w intrygi, ona za słodka jest i pewnie w zmowie z ruskimi

Odpowiedz
#59
To ile trupów obstawiasz?
Puszysta murzynka przetrwa? :p

Odpowiedz
#60
przetrwa, obstawiam 2 zgony

nie wiem, paleta wyboru jest duża, tatusiek otruje owocem przez pomyłkę albo starą albo któregoś z braci

w strzelaninie może zginie dziewczyna Ricka, lub któraś z przyjaciółek, ewentualnie ta Mook

a najlepiej niech ich wytłuką tam wszystkich za ten nudny sezon

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dear White People (Netflix) vast 29 6,827 29-04-2017, 00:33
Ostatni post: Mierzwiak
  The Crimson Petal and the White brodo 1 1,456 10-04-2011, 14:23
Ostatni post: brodo



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości