I tak, zapewne młodszy braciszek to gej.
24-02-2025, 00:23
|
The White Lotus (HBO)
|
|
Nie. Serio jedyna jakkolwiek znacząca informacja jest taka, że z grupy trzech przyjaciółek dwie przechwalają się jakie to mają zajebiste życie, a trzecia milczy i potem idzie popłakać do pokoju :p
I tak, zapewne młodszy braciszek to gej. 24-02-2025, 00:23
Zapomniałeś dodać, że jedna postać wprost do kamery mówi, że owoce które rosną dookoła hotelu są trujące :)
24-02-2025, 00:26
ja myślę, że syn Arnolda okaże się gejem, podrywy na basenie są dla zmyłki, później pornus, paradowanie przy bracie na nago
24-02-2025, 00:55
Drugi był nudny, ale chociaż były uczciwe cycuszki :)
Trzeci już o niebo lepszy, w końcu pojawia się fabuła, która się zagęszcza, chociaż sporo motywów wydaje się przegiętych jak na przykład ta reakcja przyjaciółek, że ich znajoma z Teksasu głosowała na Trumpa :D Nie wiem czy każdemu podoba się taka nachalna reżyseria z tymi niekończącymi się ujęciami na ukradkowe spojrzenia między bohaterami, które aż krzyczą do widza "uuu, tutaj się będzie działo, uuuu ale będzie grubo jak się to wszystko wyda!" - dla mnie jest ok, chociaż całość jest niebezpiecznie blisko bycia moim guilty pleasure, a nie naprawdę dobrym serialem. 04-03-2025, 09:36
fabuła się zagęszcza? 3 odcinek najnudniejszy do tej pory, przewidywalne było już przy kolacji przyjaciółek, że kolejna zostanie jebnięta wieczorem na ruszt bo wyszło, że głosowała na Trumpa i będą ją obgadywać, nadal obstawiam, że wyjadą z wyjazdu skłócone ze sobą
nic ciekawego w tym odcinku nie było 04-03-2025, 15:54
Fabuła może się zagęszczać w nudny sposób i tutaj mamy do czynienia z takim przypadkiem :)
04-03-2025, 17:45
kolejna męcząca buła, połowa serialu odc. 4
obsługa hotelu? nie istnieje póki co w tym sezonie możemy jedynie obstawiać kto zginie, po mojemu będą dwa zgodny chyba w każdym sezonie jeden z bohaterów pokazywał swoją 11-03-2025, 12:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-03-2025, 12:33 przez Spoilerowo.)
Okrutnie dłużył mi się ten odcinek. Marny ten sezon, poprzednie dwa były dużo lepsze, nawet na tym etapie.
Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
11-03-2025, 13:31
Boże, ależ snuje się ta intryga. Ostatecznie okaże się że było jej tutaj tyle co na pełnometrażowy film, a oni to rozciągają i rozciągają. Wątek trzech przyjaciółek zaczyna mnie irytować: niech już ci ruscy je wyruchają, bo zabierają się do zdrady od czterech odcinków, a pewnie zejdą im jeszcze ze dwa.
Z obsługi to mamy jedynie ochroniarza i jego podchody do słodkiej pokojówki czy kim ona tam jest, tego kompletnie bezbarwnego szefa, który właściwie nic nie robi, no i może jeszcze ta terapeutka Ricka cokolwiek powiedziała i to tyle, reszta to statyści. 15-03-2025, 11:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-03-2025, 11:55 przez simek.)
widzę, że na polu walki zostałem tylko ja i śledzę to co tydzień, nic nowego, nadal ten sezon strasznie męczy
oprócz świetnego monologu w poprzednim odcinku Franka to nic nowego drugi ciekawy wątek dotyczy tego co się stało z Saxonem przyjaciółeczki - zgodnie z przewidywaniami, wyjadą z wyjazdu skłócone ale nie wszystkie ze sobą 25-03-2025, 10:46
Ja oglądam na bieżąco (wczorajszego odcinka jeszcze nie widziałem), tylko cóż tutaj komentować skoro to się ciągnie i ciągnie, aby pewnie w ostatnim odcinku doprowadzić do kulminacji i wyjaśnienia wszystkiego.
25-03-2025, 12:35
Widoki są w tym sezonie piękne, najlepsze że wszystkich sezonów.
Pierwsze odcinki strasznie się wlekły, bo większość postaci chodziła w kółko robiąc te same miny, co jest wybitnym marnotrawstwem takich aktorów jak Walton Goggins i Jason Isaacs. Gdzieś tam w 4-5 odcinku akcja faktycznie ruszyła do przodu i coś się zaczęło dziać... ALE Tak jak przeżyłem dziwaczną przemowę Sama Rockwella przez dobre aktorstwo i reakcje Gogginsa, tak wątek braci to już dla mnie za dużo. To już takie tanie szokowanie. 25-03-2025, 13:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-03-2025, 13:19 przez Capt. Nascimento.)
Chyba najlepszy odcinek to był? Piszę to już kolejny raz, ale to obecnie moje ulubione guilty pleasure - no gęba mi się cieszy za każdym razem jak ktoś robi coś głupiego w tym serialu :)
(25-03-2025, 13:18)Capt. Nascimento napisał(a): wątek braci to już dla mnie za dużo. To już takie tanie szokowanie.Czy ja wiem? Cóż w tym szokującego, że synowie zblazowanych bogatych amerykańskich rodziców mają ciągoty, aby zjechać sobie na ręcznym? Poza tym bez tego wątku nie mielibyśmy pysznego dialogu nad basenem: -całowaliście się ze sobą! -oh, to było tylko dla żartów -konia też ci zwalił dla żartów? :D Pojazd po młodym Schwarzeneggerze, że jest soulless person też cudny. Fajnie to rozgrywa ta dupa Grega - cholera wie cóż wydarzy się na tej zapowiadanej kolacji w niezwykle dziwnym gronie. 27-03-2025, 17:02
O rany, czy już możemy ogłosić oficjalnie, że Rick, jego historia, czajenie się przed swoją laską, podchody wobec tajskiej gwiazdy i cała ta wyprawa do Bangkoku to chyba najbardziej denny wątek i postać jaką mieliśmy (nie)przyjemność oglądać na HBO? Oczekiwania miałem minimalne wobec tego wątku, ale jego rozwiązanie (chyba, że szykują coś wystrzałowego w ostatnim odcinku, ale mocno wątpię) jest tak nijakie, że ja pierdole. Angaż Rockwella jeszcze bym zrozumiał, gdyby to miała być jedna scena z opowieścią o byciu wyruchanym, ale robienie z niego drugoplanowej postaci i wikłanie go w tą żałosną scenę udawania amerykańskiego reżysera - no nie rozumiem po co taki aktor do tego...
U HBO chyba normą zaczyna być to, że gdy najbrzydsza damska postać idzie z kimś do łóżka, to będzie to dosłownie pokazana, a jeśli ładna, to dostaniemy cięcie tuż po tym jak facet zrzuci z siebie ciuszki - zaczyna mnie to irytować. Pełno jest w tym sezonie wątków, które nigdzie nie zmierzają, scen, które są zapowiadane od pierwszego odcinka, a gdy się zadzieję, to mamy takie "WTF, to tyle? To po cholerę to było?". Przykładowo ten występ kierownika hotelu: od początku opowiada każdemu gościowi, że on będzie za parę dni śpiewał, tylko się trochę boi, no i jak w końcu nadchodzi ta kolacja, gdzie śpiewa, to... no śpiewa, dostajemy jedno, krótkie ujęcie i to tyle. 01-04-2025, 14:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-04-2025, 14:59 przez simek.)
Rick i jego kobita chyba skończą źle, po tym co się stało w Bangkoku to albo nie wróci z niego cały albo ziomki tego starca przyjadą go odstrzelić w Białym Lotusie, ewentualnie zginie jego dziewczyna
coś mi się zdaje, że tatusiek z rodzinki przez te swoje omamy prochowe doda trujący owoc do blendera i ofiarą padnie któryś z braci, obstawiam, że młodszy bo mu się zachce spróbować proteinowego szejka no i ta Mook po tym odcinku jest na mojej liście podejrzanych w intrygi, ona za słodka jest i pewnie w zmowie z ruskimi 01-04-2025, 14:58
przetrwa, obstawiam 2 zgony
nie wiem, paleta wyboru jest duża, tatusiek otruje owocem przez pomyłkę albo starą albo któregoś z braci w strzelaninie może zginie dziewczyna Ricka, lub któraś z przyjaciółek, ewentualnie ta Mook a najlepiej niech ich wytłuką tam wszystkich za ten nudny sezon 01-04-2025, 15:51 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Dear White People (Netflix) | vast | 29 | 6,827 |
29-04-2017, 00:33 Ostatni post: Mierzwiak |
|
| The Crimson Petal and the White | brodo | 1 | 1,456 |
10-04-2011, 14:23 Ostatni post: brodo |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |