Tron: Legacy
(13-10-2025, 10:33)Snappik napisał(a):
(13-10-2025, 08:36)Rozgdz napisał(a): W tym momencie faktycznie nie ma to żadnego znaczenia. ale.. jeśli będą ciągnąć serię dalej..

33,5 mln w weekend otwarcia. Disney zalicza drugą ogromną porażkę po Snow White.

I 60,5 globalnie. Co w sumie szkicuje jeszcze bardziej mizerny obrazek. "Legacy" pod koniec 2010 roku otworzyło się na poziomie 43,6 mln w samych Stanach, a dzięki "długim nogom" typowym dla okresu świątecznego wygenerowało tam w sumie 170 (łącznie przekraczając 400). Także możemy chyba zacząć zbierać zakłady, która produkcja w ogólnym rozrachunku zbliży się bardziej do pułapu 200 mln na świecie: "Ares" czy "OBAA" PTA.

Odpowiedz
Taka to franczyza ten Tron, za 15 lat znowu dostaniemy sequel.

Tron: Ares samego wyglądu, akcji i muzyki jest wart zobaczenia, szkoda, bo stylistycznie to jedna z najlepszych audiowizualnych serii, przykuwający oko wirtualny świat, świecące bronie/maszyny, choreografia/piruety, muzyka, tutaj można zrobić naprawdę wiele ciekawego, no ale jeśli modern audience tego nie kupuje to co zrobić?

Niestety ten film słabuje, bo postacie wypadają płasko, za mało czasu jest spędzone na budowaniu ich relacji, to wszystko powinno być bardziej zwarte, prostsze.

Zrobiłem sobie rewatch Legacy i tam to wszystko tak płynnie przechodzi do kolejnych scen, a tutaj mamy zbyt dużo "śmisznych" marvelowych scen typu "awkward elevator" i to pokazuje, że reżyser czy też scenarzysta (nie ma zbyt wielkiej i rozpisanej filmografii) nie wiedzieli jaki film chcą stworzyć, a szkoda, bo trzon jest dobry, te intro z Aresem, który ginie i odradza się by zdobyć doświadczenie to była cud malina.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Tron: Ares

Spoczko film, nie odnotowa£em żadnego zawodu bo niczego nie oczekiwalem. Choc tak jak pisano: rzeczywiscie wyglada jak wprowadzenie do wiekszej historii, ktora nigdy nie nastapi. Ale to nie jest wada, że to "mniejsza, lokalna przygoda". Wizualnie jest bardzo dobrze choc mniej intensywnie niz przy "Legacy".
Na wiadomej scenie ryj mi sie ucieszył (szczegolnie, ze kilka dni temu powtarzalem jedynkę).
Muzyka dobra i spoko jako tło ale osobno nie działa. Nie ma podjazdu do DP.
Co mnie wkurwia w nowych filmach to pierdolona, wymuszona różnorodność. To wręcz krzyczy z ekranu, że dobierano postaci z klucza kolor skory/etnicznosc.
Teraz mam wrażenie, ze wpychają wszedzie Azjatow obok obowiazkowych czarnych.
"Legacy" nie powtarzalem ale tam byla chyba tylko jedna czarna i to w jednej czy 2ch scenach. Żadnego Azjaty, żadnego Araba. Biały film.

PS:.Bridges strasznie zdziadział.
PS 2: czyli finał "Tron Legacy" nie ma sensu? Czy mogą go rozgrywać jako ZŁY FINAŁ?

No ale sie nie dowiemy bo nie bedzie sequela. Historia sie powtorzy.

7/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
A ja nie wiem kiedy pójdę bo mój lokalny Helios zrobił seanse o takiej porze, że totalnie nie mogę zgrać kalendarza ;) W ogóle pomysł, żeby od 2 tygodnia po premierze dać maksymalnie 2 seanse dziennie o 14:30 i 19:45 (z czego pierwszy to dubbing!) mógł się zrodzić tylko w głowie sabotażysty Disneya. No nic, może w kolejnym tygodniu zostanie jakaś pojedyncza opcja o rozsądnej porze.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(17-10-2025, 10:32)shamar napisał(a): "Legacy" nie powtarzalem ale tam byla chyba tylko jedna czarna i to w jednej czy 2ch scenach. Żadnego Azjaty, żadnego Araba. Biały film.

Było więcej, czarna laska ubierająca Sama, czarny rebeliant, chiński wojownik - pierwszy przeciwnik Sama, czarny ISO, kilku czarnych strażników. 
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
No to o niej pisalem ;)
Reszta musiala byc tak bezjajeczna, że ich nie pamietam.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Z ciekawości coś sprawdziłem...

Otóż w Tron: Legacy ktoś zdecydował, by stworzyć młodego Bridgesa od zera przy pomocy CGI do falshbacków i postaci CLU, a postarzyć do teraźniejszości (siwe włosy, broda), problem tkwi w tym, że Bridges 15 lat temu wyglądał bardzo młodo, wystarczyło dać mu clean shave i po robocie. Pytanie brzmi więc, po co to robili?

Bridges w 2010, a film kręcili na początku 2009.

[Obrazek: 1289952601.jpg]
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Mnie bardziej zastanawiala dlaczego we flashbackach wygladal GORZEJ niz Clu. Wrecz fatalnie.

A czemu go robili od podstaw? Bo to pojeby. Tarkina też tak robili.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(19-10-2025, 19:42)marsgrey21 napisał(a): Pytanie brzmi więc, po co to robili?
Chęć popisania się technologią.

Odpowiedz
Ja zapytam po co nakrecili Aresa. Jeden z najbardziej niepotrzebnych filmow w historii kina. Nic do tego swiata nie wnoszacy, olewajacy w sposób az bezczelny poprzednie filmy zwlaszcza Legacy.
Jedyny plus to wizualia no efekty ma przekozackie, ale to tyle.
Przeciez ta fabula w wiekszosci moglaby byc kontynuacja Legacy gdzie to Quorra ma w sobie kod trwalosci. Jezusie jak można bylo zjebac taki potencjal. I taki film wciaz moglby byc historia Aresa z Leto w roli głównej.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Bylo juz. Nakręcili to przez Leto. Wiec jesli mial nie powstać żaden film a powstal choc taki to OK.
Nie jest to żadna profanacja serii wiec nic tu nie pogarsza. Jesli za iles tam lat powstalby jednak kolejny to na pewno juz bez Bridgesa.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
A może jednak będzie czwórka z Bridgesem, ale całkowicie cyfrowym? :P

Odpowiedz
Czwórka powstanie w 2035, będzie mieć fantastyczne efekty specjalnie, AI Bridgesa i wyjątkową muzykę, ale scenariusz będzie nudny i nikt na to nie pójdzie.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Legacy to przynajmniej ścieżkę dźwiękową od Daft Punk zostawił. Nie jest to zespół, którego słucham, ale ten akurat soundtrack, obok ścieżek dźwiękowych z gierek Deus Ex MD i HR to taki mój jeden z ulubionych cyberpunkowych.

Odpowiedz
(20-10-2025, 11:25)Corn napisał(a): ale scenariusz będzie nudny i nikt na to nie pójdzie.

Jaki scenariusz? xD
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Moim zdaniem powiinni wrócić do tego co było wcześniej czy też do tego co robi teraz Gunn w DCU i pójść w animacje. Trochę seriali i filmów animowanych. I być może dałoby się wykorzystać właśnie Aresa do tego żeby "wrócić z marką" . No i zainteresować młodych widzów bo to chyba jest kluczowe.

Odpowiedz
(20-10-2025, 12:56)Mefisto napisał(a):
(20-10-2025, 11:25)Corn napisał(a): ale scenariusz będzie nudny i nikt na to nie pójdzie.

Jaki scenariusz? xD
To taki tekst z dialogami i fabułą.

No ale tak serio, wiadomo, Legacy miało fajne wizualia i muzykę, ale paździerzowata fabuła mocno ciągnęła film w dół. Dla mnie to jest słabe 6/10 głównie za Bridgesa i to co wspomniałem. Ares to pewnie powtórka z takiej właśnie rozrywki tylko gorzej, chociaż i tak bym film obadał, ale dopiero na streamie.

Odpowiedz
Fabuła Legacy to po prostu - jak to najczęściej w sequelach - powtórzenie fabuły pierwszego filmu. Acz w Legacy została ona solidnie "ulepszona".

Ares to właściwie podobna historia bo jest zbudowany z elementów poprzednich części. Sam Ares jest tym Głównym Złym Programem Sterującym Dillingera (jak komputerowy villain w pierwszej części) ale jest ciekawy świata na zewnątrz i chce tam pójść (jak postać Quorry z Legacy), jest też nową postacią w serii przez która dowiadujemy się co się stało w tym świecie przez ostatnie 15 lat (jak nowa postać Sama w Legacy). Itd

Odpowiedz
Ten film mial budzet 180 mln. a w 10 dni zarobil cale 100.
"Legacy" kosztowal 170, zarobil 410 a i tak chujki go nie kontynuowaly. Dlatego MOŻNA ZAPOMNIEC o tej serii na kolejne15 lat.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Z „Aresa” wyciąłbym niemal wszystkie sceny z pobocznymi postaciami bo chuja mnie obchodziły. Dodałbym za to nawet pół godziny albo i więcej samego Aresa jak uczy się o prawdziwym świecie i doświadcza nowych rzeczy. To co pokazali w filmie to było niemal to samo co Ultron w sekundę dowiadujący się informacji z całego świata. Z tymże, Ultron użył tego wyłącznie jako wiedzy, a Ares zaciekawił się tym na tyle, że chciał w tym świecie zostać. Sorry ale dla mnie to za mało.

Nawet ta wzmianka o Depeche Mode była trochę z dupy. Fajniej byłoby najpierw zobaczyć montaż jak Leto np trenuje i szuka playlisty i po paru próbach w końcu natrafia na DM i sobie ćwiczy albo chilluje do tego. Cokolwiek co mogłoby mi pozwolić uwierzyć w program doświadczający uczuć.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości