Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,090
Liczba wątków: 67
Jak edytowałem to tej twojej odpowiedzi nawet jeszcze nie widziałem, także no właśnie, luz :)
Btw, 5-częściowy podcast polskiego radia wyczerpujący temat jakby kogoś interesowało:
Mefisto napisał(a):Z tych czterech produkcji dałoby się pewnie zmontować jedną i nawet byś nie zauważył różnicy. :)
Żebyś ty chociaż kadry wrzucił z tych seriali/filmów a ty dałeś kadr z "Heweliusza" i jakieś zdjęcia promocyjne z reszty :) Dobra, czaję o ci chodzi, może ci się to nie podobać ale nie pisz, że nie można ocenić tam pracy operatora kamery i zdjęć bo masz podobny color grading, który ci nie pasi.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
07-11-2025, 15:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2025, 17:16 przez slepy51.)
Stały bywalec
Liczba postów: 8,944
Liczba wątków: 26
no całkiem spoko to się oglądało, nawet jak to ubogi kolega Czarnobyla HBO to naprawdę dobra produkcja i podobało mi się bardziej niż Wielka Woda nawet jeżeli mamy połączone wszystkie teorie te mniej i bardziej prawdopodobne o katastrofie Heweliusza
może dlatego, że odtworzone lata 90 i tamten klimat w szkołach, na ulicach i człowiek nostalgicznie na to patrzy, że przecież to było przed chwilą, auta na ulicach, ubrania, wystrój wnętrz, stare ciężarówki ale Polska nadal w dupie i duchu i mentalności PRL czyli na odpierdol, niedociągnięcia systemowe, bylejakość czyli zajebiemy dodatkowego przeciążonego tira na gówniany prom, nikt nie zna niemieckiego i wyjebane na wszystko dopóki nic się nie stanie
no i Netflix nie dał wątku homo chociaż pewnie mógł tam jakąś parkę na prom załadować i zrobić wątek z dupy
serial o katastrofie lotniczej w Mirosławcu od tego samego reżysera też bym sobie obejrzał nawet jak 4-5 odcinków
07-11-2025, 19:13
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,090
Liczba wątków: 67
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
08-11-2025, 11:41
Stały bywalec
Liczba postów: 6,769
Liczba wątków: 6
Ten kilkuczęściowy podcast, który ślepy wrzucał wyżej jest też na Spotify. Zacząłem słuchać i zapowiada się nieźle. Dzięki.
A serial skończyłem wczoraj. Ostatni odcinek rzeczywiście świetny. Całość ogląda się znakomicie. Sceny katastrofy zrobione jak należy może rzeczywiście poza tą trzesawką. Obawa o to, że retrospekcje będą problemem okazała się nieuzasadniona. Każdy powrót na prom dokłada nowy element układanki i zmienia nieco perspektywę. Wątki obyczajowe też w porządku.
Podtrzymuje jednak zdanie, że do pełni szczęścia trochę zabrakło. O ile serial nigdy nie ludzi i rozpisane jest to wszystko całkiem sprytnie, często nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że poszczególne sceny odhaczają po prostu punkty, które trzeba było przerobić. Ale nie zawsze pomysł na nie, dialogi, emocje były dopracowane tak, jak by się chciało. Nie zrozumcie mnie źle, to są w większości dobre, bardzo dobre sceny. Ale chciałoby się więcej, czasami trochę subtelniej, czasami z lepszym dialogiem albo większymi emocjami, aktorstwem i przede wszystkim chyba ciekawszymi postaciami. Bo emocje wynikają tu często głównie z tego, że to to prawdziwa tragedia. Trochę taki samograj co może i nie powinno być zarzutem, ale wyszło dobrze/bardzo dobrze a można się było pokusić o zbliżenie do wybitności i wtedy może i byśmy się zbliżyli do Czarnobyla, z którego twórcy tu wyraźnie czerpią. Więcej też mam wrażenie można było wycisnąć w temacie działań władz i tej przaśnej, jednocześnie jeszcze umoczonej w PRLu i już kapitalistycznej rzeczywistości wczesnych lat 90. Swoja droga, zrobione jest to wszystko bez zarzutów, ale z czasami trochę nachalne wydaje się to pokazywanie: patrzcie mamy autobusy z tamtych czasów, a pamiętacie takie sprzęty, albo te hity, a w ogóle to nagraj mi listę Trójki. Ale poza tą fasada, niewiele ciekawego i autentycznego serial mówi o Polsce w 1993, nawet jeśli nie o tym miał być. Ale chyba też miał.
Jednocześnie daleki jestem od stwierdzenia, że twórcy zmarnowali potencjał. Po prostu lubię się poczepiać i sobie popierdolić. Szczegónie, jak mi się coś podoba, ale mam lekki niedosyt. A tutaj tak jest. Ostatecznie na pewno solidna 7, może 8.
09-11-2025, 09:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-11-2025, 09:37 przez PropJoe.)
Stały bywalec
Liczba postów: 13,250
Liczba wątków: 77
Ano, bardzo solidna produkcja ten Jan Heweliusz. Z czasem wady 2 odcinków, które napisałem wcześniej, przestają mieć znaczenie. 5 odcinek rzeczywiście chyba najlepszy, zarówno realizacyjnie jak i pod względem emocji. Trochę zdziwiłem się że tak szybko
ubito Bintera i motyw taśm
i to mnie chyba najbardziej raziło. Ale całościowo dobrze oddaje to klimat tamtych czasów i podsyca teorie o ciemnej stronie kursów między Świnoujściem oraz Ystad.
Lepsze to niż Wielka Woda. Daję 8.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
10-11-2025, 16:37
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,090
Liczba wątków: 67
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
10-11-2025, 21:03
.
Liczba postów: 27,530
Liczba wątków: 60
Zaliczone. Jest dobrze, w porywach do bardzo dobrze. Nie rozumiem tych zarzutów o trzęsawkę we fragmentach z katastrofą, dla mnie tam wszystko było klarowne i aż czekałem do ostatniego odcinka gdzie będzie to telepanie o którym pisaliście i nic takiego nie miało miejsca, a już zarzuty Debryka są totalnie z dupy: ktoś z ekipy ci laskę podebrał, czy co, że taki odbiór? ;P Nawet ta słyszalność dialogów była ok, tylko w jednym momencie musiałem cofnąć, jak ten główny winny powiedział że wszystko jest na taśmach z Ostsee Radio.
Zgodzę się za to z zarzutami między innymi PropJoe, że same dialogi mogłyby być lepsze, bo czasami jest trochę drętwo, no i ogólnie wg mnie reżysersko dałoby się wycisnąć z tego scenariusza więcej, czyli po prostu przydałby się trochę lepszy reżyser: Jan Matuszyński jakby to dostał w swoje ręce to byłoby coś.
7/10 trzeba dać. Fajnie że polskie kino potrafi już nawet w kino katastroficzne, muszę przyznać że sceny ze statku były nawet lepsze niż oczekiwałem. Co nam teraz zostało, chyba już tylko film wojenny z przyzwoitą batalistyką?
10-11-2025, 22:43
Stały bywalec
Liczba postów: 13,250
Liczba wątków: 77
Jest jeszcze trochę ciekawych wydarzeń do pokazania w serialach:
- kopalnia Halemba
- katastrofa Casy
- ostatnia powódź w Stroniu i okolicach (Wielka Woda: sezon 2 w sumie:)
Aczkolwiek z chęcią zobaczyłbym coś bardziej politycznego.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
10-11-2025, 22:49
.
Liczba postów: 27,530
Liczba wątków: 60
Te co wymieniasz to już mocno na siłę by były. Na Heweliusza miałem fazę ponad rok temu jak Netflix w ogóle ogłosił że ma plany to produkować i nawet po pobieżnym zapoznaniu się z tematem czuć że tam był pierdolnik z każdej strony i mnóstwo wątków do poruszenia.
Wg mnie Smoleńsk ma potencjał, ale tam pasuje odczekać jeszcze ze 30 lat, aby emocje polityczne opadły. Katastrofa na Gibraltarze też byłyby spoko temat, chociaż tam chyba do dzisiaj nie wiadomo co się stało, to możnaby puścić wodze fantazji.
10-11-2025, 22:57
Stały bywalec
Liczba postów: 2,176
Liczba wątków: 14
Mój główny zarzut do tej produkcji, podobnie jak do Wielkiej Wody (nota bane ci sami twórcy) jest taki, że postaci są płaskie i niepotrzebne: to jest marna kalka Czarnobyla. Ale jak spojrzec na Petersena i Perfect Storm (też katastrofa na morzu ale znacznie mniejszej skali) to Heweliusz, który był znaczącym wydarzeniem w historii polskiej żeglugi, dostaje świetnie zrealizowaną - choć wyrywkową - katastrofę i porusza kilka po prostu drętwych wątków, które NICZEGO nie wnoszą. Nie pokazują skali, nie wyjaśniają przyczyn, nie pokazują dramatu PO katastrofie. Bo sobie babka wsiada do samochodu i jakaś jej psiapsiułka w progu daje jej prozac. Dialogi w tej produkcji jak i udźwiękowienie i praca kamery to jest po prostu teatr telewizji. Owszem, propsuję wykonanie samej katastrofy i jest to poziom światowy, ale całościowo nawet nie czuć tutaj tej katastrofy od strony świata, a to tam zawsze leża emocje, no chyba że zrobi się podbudowę od strony bohaterów związanych z katastrofą. Znów nawiążę do Petersena i Perfect Storm, gdzie sobie sam wymyślił zdarzenia (gdzie z Heweliusza mamy 9 ocalałych i nadal jest tajemnica budowana na sztucznych postaciach, nawet firmy i nazwiska zostały przeinaczone) i zbudował od początku do końca wiarygodną historię dookoła sztormu, umieścił kilka wątków pobocznych aby pokazać skalę, nawet dał jakieś przebłyski z innych jednostek, podbijając stawkę. Twórcy Heweliusza/WIelkiej Wody uciekają do wymyślonych postaci, nazw firm, resortów, miejscowości zasłaniając się wizją artystyczną, a tej wizji tam nie ma i nie kupuję przedstawienia kilku gadających głów.
Miałem wtedy 13 lat i pamiętam jak dziś, gdy w szkole zaczęto gadać o tej katastrofie: była w radio, TV i gazetach. Czuć było tę tragedię, choć mnie osobiście ona nie dotknęła (ale też pamiętam Czarnobyl...) a z filmu dowiaduję się, że tragedia była,. No, była. Pogadamy trochę, damy parę wątków z których żaden nie daje kopa emocjonalnego. Nie czułem ani stawki życia, ani skali katastrofy.
Wiem, że takie kino teraz robi robotę - chociażby dowodem na to są wasze pochlebne opinie. O okej, nie mam nic do tego, że Wam się podoba. Mnie taki rodzaj narracji bez ładu i składu, z toną sztucznych dialogów i wątkami na zapchajdziurę po prostu nudzi i odrzuca. Wielka Woda miała jakiś pomysł i kompletnie chujową protagonistę, ale pomijając ten dość ważny element, obroniła się dobrym ciągiem zdarzeń. Tutaj jest rzucanie wątkami/zdarzeniami na zasadzie mamy katastrofę, które umiemy sfilmować (ocena: 6) i dodajmy jeszcze coś, bo tak trzeba i już to robiliśmny (ocena: 1) i wyszedł taki średniak, bez wyraźnego pomysłu.
Piszecie, że twórcy kopiują serial HBO Charnobyl: no, tak dodają wątki... nie nie dodają, tylko wrzucają byle jak, bez pomysłu. Chernobyl zaczyna się od tego, że wstaje żona i strażak, którzy mieszkają w bloku. Krótka rozmowa, bagatelizacja sprawy, ale widz wie że będzie tylko gorzej.
Heweliusz zaczyna się od tego, że babka z rodzinką wstaje i jedzie do szkoły czy tam gdzieś. Mazin w Chernobylu rozpoczyna od postaci, która bezpośrednio bierze udział w wydarzeniach i te wydarzenia będą dotyczyć tej rodziny - widz od razu ma odniesienie. W Wielkiej Wodzie była to ta młoda, która najpierw przewijała się w tle, a potem jej wątek zaczął dobrze wybrzmiewać. No a w Heweliuszu mamy "mayday", potem sobie ludzie gadają jakby o parzeniu herbaty mówili, ale że się poparzyli to sobie przeklną stoją, gadają. Z akcji, a dokładnie jej braku można wywnioskować, że to akurat kajak w ośrodku "Kamyczek" pękł i trzeba przywieść żywicę.
Motyw Dereszewskiej/Prezeski to akurat dobrze ułożony, bo poznajemy malutki zalążek jej wyprawy, jakieś decyzje w porcie i widzimy ją w chwili katastrofy. Całość ma może 3 minuty ale przynajmniej się klei, ale potem i tak jest to porzucone w trzy dupy i nie ciągnie żadnych emocji, które zaczęto tym budować. Do tego przez 4 odcinki nawet nie podają, ile osób zaginęło/zmarło.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
11-11-2025, 10:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2025, 10:19 przez Debryk.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,473
Liczba wątków: 148
(10-11-2025, 22:49)Snappik napisał(a): Jest jeszcze trochę ciekawych wydarzeń do pokazania w serialach:
- kopalnia Halemba
- katastrofa Casy
- ostatnia powódź w Stroniu i okolicach (Wielka Woda: sezon 2 w sumie:)
Aczkolwiek z chęcią zobaczyłbym coś bardziej politycznego.
Gdzieś mi mignęło, że teraz Holoubek bierze się za zbrodnię połaniecką.
Dla HBO Max - https://www.filmweb.pl/news/Re%C5%BCyser+filmu+%2225+lat+niewinno%C5%9Bci.+Sprawa+Tomka+Komendy%22+Jan+Holoubek+i+HBO+Max+opowiedz%C4%85+o+zbrodni+z+czas%C3%B3w+PRL-163478
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
11-11-2025, 11:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2025, 11:13 przez Pelivaron.)
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,807
Liczba wątków: 4
(10-11-2025, 22:43)simek napisał(a): Co nam teraz zostało, chyba już tylko film wojenny z przyzwoitą batalistyką?
Epicki, rozciagniety na dekade serial o Polakach pod zaborami idacymi na Wielka Wojne, az do odzyskania niepodleglosci. Takie polskie Polnoc-Poludnie. Polityka, namietnosci, konflikty etniczno-kulturowe, ju nejmyt!
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
11-11-2025, 11:46
Stały bywalec
Liczba postów: 13,250
Liczba wątków: 77
To co napisał Bucho miałoby nawet spory sens bo mało jest filmów/seriali podejmujących ten temat jeśli są jakieś w ogóle. Od siebie dodam też opcję pod konflikt ze Szwedami zwieńczony bitwą pod Kircholmem. Nie dlatego że była to jakaś wielka bitka, ale ze strategicznego punktu widzenia ważna i pokazała wyszkolenie Polaków bo było nas 3 razy mniej, a straciliśmy chyba z 10% ludzi (Szwedzi z kolei 80%). Brakuje takich produkcji, gdzie po prostu napierdalamy wroga i wygrywamy ku chwale ojczyzny :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
11-11-2025, 17:49
Stały bywalec
Liczba postów: 3,024
Liczba wątków: 28
(11-11-2025, 11:46)Bucho napisał(a): (10-11-2025, 22:43)simek napisał(a): Co nam teraz zostało, chyba już tylko film wojenny z przyzwoitą batalistyką?
Epicki, rozciagniety na dekade serial o Polakach pod zaborami idacymi na Wielka Wojne, az do odzyskania niepodleglosci. Takie polskie Polnoc-Poludnie. Polityka, namietnosci, konflikty etniczno-kulturowe, ju nejmyt!
"Blisko, coraz bliżej" mi przychodzi na myśl i jeszcze "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy". To były całkiem dobre seriale utrzymane w tej formule.
11-11-2025, 18:03
Stały bywalec
Liczba postów: 3,005
Liczba wątków: 8
(06-11-2025, 11:24)Snappik napisał(a): Ja mam za sobą 2 odcinki.
Z minusów:
- problematyczne aktorstwo tzn. nie jest tutaj źle, ale raczej stany średnie. Żurawski niby jest głównym bohaterem, ale na razie nie czuć jego siły przebicia. Kobiecie role też lekko dyskusyjne (Różdżka na razie zmarginalizowana do roli smutnej żony). Najlepszy jak dla mnie ten młody major z fryzurą ala "Arnold z Red Heat"
- czasami dialogi są tak niewyraźne, że trzeba przewijać i puszczać od nowa. Masakra. Rok 2025, mamy narzędzia AI do poprawy audio, a fundujemy znowu w produkcji za miliony jakieś mamrotanie pod nosem i weź tu zgaduj co kto mówi (i nie, nie chodzi o scenę ratunkową ktora jest chaotyczna z oczywistych względów)
- już teraz widać, że serial będzie chciał łapać kilka perspektyw na tę katastrofę - rodzinną, załogi, służb, polityków i zapewne z perspektywy sądu (bo widać trochę tych scen w zwiastunach). Zastanawiam się, czy nie będzie się to rozłazić.
Jestem po całości. Z aktorów to wszyscy grają na dobrym poziomie, ale wyróżniłbym tych, których chwalą chyba wszyscy w każdej recenzji, więc będę nudny, bo powtórzę za nimi, czyli Konrada Eleryka w roli jednego z ocalałych z załogi czyli Witka i Justynę Wasilewską w roli żony kierowcy ciężarówki, mają najwięcej do grania. Ale nawet epizody są dobre, jak jest jakaś postać co pojawia się na chwilę np lekarka w niemieckim szpitalu, która opiekuje się Witkiem to jest jakaś, ma jakąś swoją tajemnice.
Nie rozumiem tego zarzutu o dialogi. Nie załączyłem ani raz polskich napisów (a jest taka możliwość przecież), praktycznie każdy dialog był dobrze słyszalny, a nie oglądam na słuchawkach, no może poza scenami gdy w czasie katastrofy w radiu na statku coś mówili i nie do końca wyraźnie. Może to zależy od ustawień w telewizorze, że ma się ustawiony głośniej dźwięki, muzykę, a nie dialogi. I nie chodzi tylko o serial Netflixa, ja od kilku lat na mało którym współczesnym serialu i filmie mam problemy ze zrozumieniem i słyszalnością dialogów, na większości są dobrze słyszalne dialogi. Nie rozumiem też czepiania się dialogów jako takich, że krwawią od nich uszy, akurat nie Ty tak napisałeś, ale tak przy okazji o tym wspomnę. Mnie się podobały a tekst choćby tego polityka, że jest spokojny jak ileś tybetańskich mnichów to złoto. Ogólnie nie zalatywało w większości dialogów dla mnie drętwotą, były normalne, np rozmowa dwóch wdów, kobiet po przejściach i mających inną perspektyw, na to co się stało to współczułem obu, rozumiałem punkt widzenia jednej i drugiej. Nawet dzieciaki mi się podobaly, przede wszystkim córka kapitana statku.
Widzę po opiniach tutaj ale też w recenzjach, że większość uważa, że odcinki 1-4 dobre, a finałowy najlepszy, a ja uważam, że wszystkie trzymają dobry, bardzo dobry poziom miejscami. Choć to nie jest dokument i to trzeba zaznaczyć, czyli oprócz postaci prawdziwych jak kapitan Ułasiewicz i jego żona oraz córka, większość bohaterów to postacie fikcyjne będące kompilacją prawdziwych ludzi, np Piotr Binter i Witek grani przez odpowiednio Michała Żurawskiego i Konrada Eleryka. No i to jak historia tych panów się kończy niewiele ma wspólnego z rzeczywistymi losami ich odpowiedników. Choc odpowiednik Bintera też zginąl w wypadku, ale w innych okolicznościach.
I pewnie ma to związek z tym że od pani Ułasiewicz dostali twórcy pozwolenie na wykorzystanie jej wizerunku w serialu, a rodziny osób, które były inspiracją dla stworzenia Bintera i Witolda Skirmuntta nie wydały takiej zgody. Widać, że Kaspra Bajona i Jana Holoubka interesuje oddanie sprawiedliwości ofiarom oraz rodzinom ofiar, przedstawienie tego co mogło doprowadzić do katastrofy oraz pokazanie realiów Polski na początku lat 90, jaki panował burdel w Polsce, i to wszystko im się udało.
Ale sukces serialu to przede wszystkim zasługa scenariusza Kaspra Bajona, który jest napisany w stylu nolanowym, tylko w dobrym stylu. Dostajemy kilka linii czasowych, które się przeplatają, więc mamy dramat o tych co ocaleli oraz o rodzinach, których bliscy zginęli, trochę kino sądowe (Jacek Koman to chyba na stałe wrócił do Polski) i kino katastroficzne. A co do scen katastrofy to są dobrze zrobione. Pewnie większość kasy najdroższego polskiego serialu (choć jakbym miał zgadywać który polski serial Netflixa jest droższy to bym obstawił, że 2 sezon 1670 wygląda bardziej na bogato) poszło na te sceny, a mimo ciemności i trzęsącej kamery, która w ogole mi nie przeszkadzała (nawet nie zauważyłem, że trzęsie, dowiedziałem się tego z Waszych opinii), to widziałem co się dzieje w tych scenach, które trzymały w napięciu. Miesza scenarzysta liniami czasu, ale nie gubiłem się w ogóle, idealnie rozpisał Bajon wszystkie wątki, to jak się przeplatają, jak się łączą i to jak ostatecznie to wszystko spina scenarzysta właśnie w finale.
Chyba już mogę ogłosić się, że jestem fanem twórczości syna Gustawa Holoubka (obsadził w końcu w epizodzie swoją mamę, kobieta się ładnie starzeje), bo jego każdy film, czyli o Komendzie 25 lat niewinności oraz Doppelganger i serial (Rojst, Wielka Woda) podobał mi się bardziej lub mniej. Nie było jeszcze produkcji Holoubka, która by mnie zawiodła. Facet ma swój styl, umie w obrazki, bo zdjęciowiec też, więc wizualnie jego każda produkcja dowozi, a Heweliusz jest lepszy od dobrego serialu o powodzi (choć 2 seria Rojst też po części też o tym była). Jest to najbardziej dojrzały projekt Holoubka, który jest sprawnym rzemieślnikiem i umie w emocje, co kolejny raz to potwierdza. Choć zgadzam się z simkiem, że Jan P Matuszyński mógłby zrobić jeszcze lepsze dzielo, co pokazał też historią opartą na faktach , czyli Żeby nie było śladów, który jest świetnym filmem. Postawię 8/10 bo nie mam się za bardzo do czego przyczepić.
(11-11-2025, 11:12)Pelivaron napisał(a): Gdzieś mi mignęło, że teraz Holoubek bierze się za zbrodnię połaniecką.
Dla HBO Max - https://www.filmweb.pl/news/Re%C5%BCyser+filmu+%2225+lat+niewinno%C5%9Bci.+Sprawa+Tomka+Komendy%22+Jan+Holoubek+i+HBO+Max+opowiedz%C4%85+o+zbrodni+z+czas%C3%B3w+PRL-163478
I jednocześnie kręci film, western z akcją w czasie II wojny światowej, a raczej eastern, czy jak to się nazywa, więc nic o wodzie i nie na faktach, w przypadku filmu.
12-11-2025, 03:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2025, 03:20 przez michax.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,428
Liczba wątków: 29
(11-11-2025, 11:46)Bucho napisał(a): Epicki, rozciagniety na dekade serial o Polakach pod zaborami idacymi na Wielka Wojne, az do odzyskania niepodleglosci. Takie polskie Polnoc-Poludnie. Polityka, namietnosci, konflikty etniczno-kulturowe, ju nejmyt!
Ogólnie okres zaborowy to byłby potencjał. Przy czym też trzeba byłoby odnaleźć balans, by nie zrobiono pedagogiki wstydu, ale i promowania kapitału krwi ku pokrzepieniu serc.
Przy okazji dopiero teraz się dowiedziałem, że polska armia w XVIII wieku ubiorem nie różniła się od innych europejskich armii:
https://www.facebook.com/photo/?fbid=823454480295527&set=pb.100078929464459.-2207520000
13-11-2025, 21:56
Stały bywalec
Liczba postów: 3,024
Liczba wątków: 28
Nie no polska armia za Sasów, a w szczególności za Augusta III w tych swoich czerwonych kubrakach z daleka wyglądała jak angielska. Oczywiście jej podstawowawym wyróżnikiem była jej znikoma liczba przy państwie o takim potencjale ludnościowym. Rogatywka w wojsku to był zasadniczo schyłek RON.
13-11-2025, 22:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-11-2025, 22:39 przez Scheckley.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,206
Liczba wątków: 5
(13-11-2025, 21:56)OGPUEE napisał(a): Ogólnie okres zaborowy to byłby potencjał. Przy czym też trzeba byłoby odnaleźć balans, by nie zrobiono pedagogiki wstydu, ale i promowania kapitału krwi ku pokrzepieniu serc.
Przy okazji dopiero teraz się dowiedziałem, że polska armia w XVIII wieku ubiorem nie różniła się od innych europejskich armii:
https://www.facebook.com/photo/?fbid=823454480295527&set=pb.100078929464459.-2207520000
W sumie zabawnie wyszło bo ten wpis to taka trochę pedagogika wstydu :)
Gościowi się nie podoba, że "czcimy" husarię podczas gdy armia za czasów saskich miała piękne kurtki. No zupełnie jak w Zachodniej Europie!!!111
A co niby mamy wspominać? Kircholm czy czasy saskiego upadku? No ale piękne, piękne kurtki były. No zupełnie jak w Zachodniej Europie!!!!111
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
13-11-2025, 22:57
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,138
Liczba wątków: 67
Koleś pisze i własnej ojczyźnie per "Rzepa" i co drugie zdanie wrzuca iksde, więc czego się spodziewać?
13-11-2025, 23:07
Stały bywalec
Liczba postów: 12,428
Liczba wątków: 29
Akurat za Sasa było lekkie prosperity, stąd to popuszczanie pasa :). I dopiero za jego następcy, Polskiego Ciołka jak kontynuujemy pedagogikę wstydu, zaczął się upadek kraju.
13-11-2025, 23:10
|