Dużo pisze
Liczba postów: 604
Liczba wątków: 2
Negrin napisał(a):Spirit napisał(a):Bez jaj, a historia miłosna nie jest rodem z bollywoodu?
Nie, nie jest. Jest rodem z bajki. Bajki robią na całym świecie.
Spirit napisał(a):Cały film jest przesiąknięty bolyywoodem
Nie, nie jest.
To tylko Twoje zdanie, nie dogadamy się w tym temacie.Każdy film jest bajką za wyjątkiem dokumentalnych 8) .
24-02-2009, 16:29
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,238
Liczba wątków: 67
Spirit napisał(a):wymień choć jeden z tych 150 sposobów jaki mieli zrobić przyznanie oscara Ledgerowi i jak rodzina miała go odebrać.
polecam obejrzeć Globy - 100 razy bardziej wymowne i bardziej na miejscu, a przecież na scenę nie wyszedł nikt z rodziny :)
Art - nie ma "boże", sama zaczęłaś 8)
a tu bonusik
24-02-2009, 16:48
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Spirit napisał(a):To tylko Twoje zdanie, nie dogadamy się w tym temacie.
Nie, nie tylko moje. Nie licząc napisów końcowych, jedyne, co łączy "Slumdoga" z Bollywood to miejsce. Reszta (a zwłaszcza ukazanie tzw. "prawdziwej twarzy Indii") praktycznie nie mogłaby być bardziej odległa.
Spirit napisał(a):Każdy film jest bajką za wyjątkiem dokumentalnych 8) .
Czyli nie tylko znaczenie określenia "Bollywood", ale i "bajka" jest dyskusyjne? No tak.
Mef: nie, na Oscarach było dużo bardziej stosownie. Gdybym pośmiertnie dostał Oscara (ważniejsza nagroda niż Złoty Glob), chciałbym, żeby go odebrały najbliższe mi osoby: moja żona, moi rodzice, moje rodzeństwo. A nie reżyser filmu, w którym zagrałem. Tak by wypadało.
24-02-2009, 17:10
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gdyby odbierał Nolan, wygłosiłby mowę o Ledgerze, a widownia i tak byłaby wzruszona. Mefi znowu mówiłby że mogli to zrobić na 150 lepszych sposobów. Bla bla bla.
Negrin napisał(a):Gdybym pośmiertnie dostał Oscara (ważniejsza nagroda niż Złoty Glob), chciałbym, żeby go odebrały najbliższe mi osoby: moja żona, moi rodzice, moje rodzeństwo. A nie reżyser filmu, w którym zagrałem. Tak by wypadało.
Dokładnie tak.
24-02-2009, 17:17
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Spirit napisał(a):aczkolwiek pomysł z tym Why so serious do publiki byłby super :wink:
powiedz to tej rodzinie :(
Mefisto napisał(a):Art - nie ma "boże", sama zaczęłaś
zebys mi tu nie chrzanil, jakie to wielkie wow, ze dostal jeden ze slabszych nominowanych
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
24-02-2009, 17:20
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,238
Liczba wątków: 67
Negrin napisał(a):Gdybym pośmiertnie dostał Oscara (ważniejsza nagroda niż Złoty Glob), chciałbym, żeby go odebrały najbliższe mi osoby: moja żona, moi rodzice, moje rodzeństwo. A nie reżyser filmu, w którym zagrałem. Tak by wypadało.
zacznijmy od tego, że gdybyś pośmiertnie otrzymał Oscara, to nie miałbyś nic do gadania ;) a skoro już przy tym jesteśmy, to jaka różnica? Złotego Globa rodzina nie mogła odebrać? Tak też BY wypadało i tak pewnie też BYŚ chciał. Zostawmy to już lepiej.
Artemis napisał(a):zebys mi tu nie chrzanil, jakie to wielkie wow, ze dostal jeden ze slabszych nominowanych
żadne wielkie wow - oboje wiemy dlaczego dostał, a że najsłabszy to już się wypowiedziałem (notabene obejrzałem właśnie nominowane w tej samej kategorii In Bruges - i jeśli Milk otrzymał tu Oscara, to ten film powinien za to samo ze 3 dostać, bo Milka zjada na śniadanie i wypluwa)
24-02-2009, 17:32
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
freak_outXP napisał(a):Film - gdyby nie było wokół niego tego całego szumu - nie byłby tak znowu zły, akurat taki odpowiedni dla kobiet - zwłaszcza średnio rozgarniętych gospodyń domowych, "uduchowionych" nastolatek w stylu Coelho i wyznawców New Age. Ci ludzie też mają swoje filmowe potrzeby i dla mnie to jest ok.
Jak zwykle zajebiście powalająca analiza widzów filmu X. Nie pamiętam kiedy ostatnio przeczytałem coś równie pojebanego. Gratulacje! Ale dla mnie to jest ok, tacy ludzie jak ty też muszą się wypowiadać.
24-02-2009, 17:33
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Mefisto napisał(a):Artemis napisał(a):zebys mi tu nie chrzanil, jakie to wielkie wow, ze dostal jeden ze slabszych nominowanych
żadne wielkie wow - oboje wiemy dlaczego dostał, a że najsłabszy to już się wypowiedziałem (notabene obejrzałem właśnie nominowane w tej samej kategorii In Bruges - i jeśli Milk otrzymał tu Oscara, to ten film powinien za to samo ze 3 dostać, bo Milka zjada na śniadanie i wypluwa)
no milk dostal na otarcie lez po przejsciu proposition 8, na takiej samej zasadzie, na jakiej slumdog zostal nagrodzony w czasie kryzysu. to co piszesz o in bruges to oczywista oczywistosc. nic wyjatkowego na mcdonagha (ja sie spodziewalam czegos lepszego), ale i tak dwie ligi wyzej od milka.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
24-02-2009, 17:41
Dużo pisze
Liczba postów: 604
Liczba wątków: 2
freak_outXP napisał(a):Film - gdyby nie było wokół niego tego całego szumu - nie byłby tak znowu zły, akurat taki odpowiedni dla kobiet - zwłaszcza średnio rozgarniętych gospodyń domowych, "uduchowionych" nastolatek w stylu Coelho i wyznawców New Age. Ci ludzie też mają swoje filmowe potrzeby i dla mnie to jest ok.
Ale Oscar dla tego filmu... ? Cóż, Miliony much nie mogą się mylić :lol:
Jak miło wiedzieć, że jestem jedną z tych nierozgarniętych gospodyń domowych bo podobał mi się Slumdog. :roll: Wolę nie wiedzieć jakie potrzeby mają tacy jak ty, lepiej tego nie wyjawiaj.
24-02-2009, 18:04
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
freak_outXP napisał(a):wystarczy czytać ze zrozumieniem, zwłaszcza ze zrozumieniem ironii
Moje kondolencje.
W sumie to całkiem fajne, następnym razem jak zacznę wypisywać brednie też zasłonię się ironią i po kłopocie.
24-02-2009, 18:37
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,238
Liczba wątków: 67
No ja Slumdoga jeszcze nie widziałem, ale mam jakieś takie nieodparte wrażenie, że powtórzyła się sytuacja sprzed 10 lat, kiedy to Zakochany Szekspir - film bardzo miły i sympatyczny, dobrze zrobiony, ale nic ponadto (ktoś to dzisiaj pamięta w ogóle?) - zgarnął najważniejsze statuetki, a dzieła ze wszechmiar lepsze i poważniejsze musiały się obejść smakiem (co prawda wtedy nikt nie krzyczał o kryzysie i ludzi nie dotknął jeszcze 9.11). Czy to źle, to już inna sprawa - fakt jednak faktem, że Oscary już dawno celują raczej w to, co na topie, względnie trafiające do większości, niż w to, co faktycznie dobre i ważne.
24-02-2009, 18:41
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Mefi, gdybyśmy mieli patrzeć na filmy pod tym względem, często okazywałoby się że żaden z nominowanych filmów nie powinien dostać oscara.
Mówisz o Zakochanym Szekspirze, ale kto dzisiaj pamięta o takiej Infiltracji? Bo ja na przykład nie, mimo że film był (bardzo) dobry.
Mefisto napisał(a):fakt jednak faktem, że Oscary już dawno celują raczej w to, co na topie, względnie trafiające do większości
Znak czasów. Ale czy to źle? Dla mnie nie. Byłoby ciekawie, gdyby kategoria najlepszy film była podzielona na dwie podkategorie, w ten sposób doceniano by filmy poważne jak i te nieco lżejsze jak Slumdog.
24-02-2009, 18:44
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
freak_outXP napisał(a):"Infliltracja" wiadomo za co dostał(a) i nie trzeba do tego geniusza.
Nie zmienia to faktu że nie jest to film o którym będzie się pamiętać latami i tylko o to mi chodziło.
24-02-2009, 19:14
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,238
Liczba wątków: 67
Mierzwiak napisał(a):Mefi, gdybyśmy mieli patrzeć na filmy pod tym względem, często okazywałoby się że żaden z nominowanych filmów nie powinien dostać oscara.
hmm...nie do końca się zgodzę, bo pomijając kilka tytułów (oczywiście w głównej kategorii), to jednak większość w jakiś sposób na statuetkę zasłużyła (nawet jeśli tylko w owym czasie)
Cytat:Mówisz o Zakochanym Szekspirze, ale kto dzisiaj pamięta o takiej Infiltracji? Bo ja na przykład nie, mimo że film był (bardzo) dobry.
hmm, zły przykład, bo pomiędzy Szekspirem a Departed jest jednak otchłań :) film jest też zbyt nowy, żeby go już nie pamiętać :) ale to prawda, że też nie zasłużył (choć jak dla mnie konkurencję miał mierną - mimo iż nie wszystkie filmy widziałem z tej piątki)
Cytat:Ale czy to źle? Dla mnie nie. Byłoby ciekawie, gdyby kategoria najlepszy film była podzielona na dwie podkategorie, w ten sposób doceniano by filmy poważne jak i te nieco lżejsze jak Slumdog.
nigdzie nie piszę, że to źle - a z tymi kategoriami to chyba chcieli nawet tak zrobić i byłoby, jak w Globach, ale z drugiej strony mogłoby samej gali zaszkodzić (mniej emocji, kolejna kategoria)
24-02-2009, 20:50
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Mefisto napisał(a):fakt jednak faktem, że Oscary już dawno celują raczej w to, co na topie, względnie trafiające do większości, niż w to, co faktycznie dobre i ważne.
Zaraz, moment. Jeśli mówimy o "Slumdogu", to może pamiętajmy, że ten film o mało nie trafił prosto na DVD i tak naprawdę to krytycy (a konkretnie właśnie zakończony sezon nagród) wykreowali sukces filmu. Co prawda Akademia nagrodziła film, o którym było już bardzo głośno, ale jeśli Oscary jako zwieńczenie sezonu (bo nim właśnie są), to statuetka dla "Slumdoga" nie jest "nagrodą dla filmu na topie", ale ostatnią z rzędu nagród, które ten film na rzeczonym topie umieściły. To ogromna różnica i dowód, że Oscary i cały przedoskarowy buzz wciąż mają duże znaczenie.
24-02-2009, 20:58
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,238
Liczba wątków: 67
hmm...no zgodzę się, tj zgodziłbym się, gdyby Oscary nie były zwieńczeniem, a np początkiem nagród dla tego filmu. Slumdog otrzymał statuetki w takim momencie, że był już aż nadto popularny (oczywiście także dzięki nominacjom, ale bez przesady), więc naturalnym zdaje się tu (szczególnie w tych najbardziej kontrowersyjnych kategoriach) myślenie typowo marketingowe. Pytanie, czy gdyby Slumdog na Oscarach dopiero "raczkował", to czy jego rycerzy nie przejąłby taki Button?
24-02-2009, 21:26
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Mef, przypominam: Oscary to zwieńczenie sezonu nagród. A przez te 3 miesiące "Slumdog" z nieznanej, niezależnej produkcji zmienił się w absolutnego faworyta Oscarów. Gdyby Oscary były "samotną" imprezą, niepoprzedzoną multum pomniejszych nagród, film Boyle'a zapewne nie miałby szans, to prawda. Ale to nie zmienia faktu, że "Slumdog" przez ten cały czas był faworytem krytyków. Publika dopiero niedawno zaczęła go w ogóle oglądać. On trafił do szerokiej dystrybucji dopiero miesiac temu! Dwa tygodnie po rozdaniu Złotych Globów, które niemalże przypieczętowały jego Oscarowy los.
24-02-2009, 21:42
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,238
Liczba wątków: 67
wiem, że zwieńczenie, dlatego napisałem gdyby ;) poza tym nijak nie zmienia to faktu - Oscara dostał już w momencie, gdy był popularny, choć to jeszcze bardziej zwiększyło jego popularność. Czyż nie podobnie było ze Smokiem i Tygrysem?
24-02-2009, 22:41
Ninja Dinozaur
Liczba postów: 258
Liczba wątków: 0
Rozwalila mnie reakcja ludzi na wygrana Slumdoga na kanale na ktorym ogladalem Oscary
http://img12.imageshack.us/img12/5940/beztytuulga.jpg
W sumie 80% ludzi tam to byli rasisci i homofoby. Do teraz nie wiem czemu kazali hindusom wypi#$%#@#$ do Afryki :]
"Imagine that you could save a family by sacrificing a child... but that you had to explain it to the child. What would you say?" - Black Bolt
24-02-2009, 22:57
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Mefisto napisał(a):poza tym nijak nie zmienia to faktu - Oscara dostał już w momencie, gdy był popularny, choć to jeszcze bardziej zwiększyło jego popularność.
Jasne, tyle że nie da się twierdzić, że Oscar to konsekwencja sukcesu kasowego, który jest wyłącznie kwestią ostatniego miesiaca, gdy machina była już dawno rozkręcona.
Btw, Gamart, urocze :)
24-02-2009, 23:58
|