The Lord of the Rings Trilogy (2001-2003) reż. Peter Jackson
mam pytanie do Duxa (troche podchwytliwe :wink:)

co sadzisz o filmie Petera Jacksona Władca pierścieni - Drużyna pierścienia? Jednym slowem
"Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulûk, agh burzum-ishi krimpatul"

Odpowiedz
kurde, pierwsza część zawsze będzie mi sie podobać. obejrzałem sobie od niechcenia epizod w Morii i daje 10/10. za sama tylko Morie. to chyba jedyny film, który miałem kompletnie w dupie przed premiera, a po premierze musiałem zakupić dvd. jakby ktoś pytał: tak, posiadam wyłącznie Drużynę Pierścienia :)

Odpowiedz
bo Drużyna jest najlepsza - naprawdę nie wiem, jak Jackson mógł zwalić pozostałe 2 części :roll:
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):naprawdę nie wiem, jak Jackson mógł zwalić pozostałe 2 części :roll:
Ja też nie wiem, bo nie żyję w alternatywnym świecie w którym do tego doszło.

PS. Jakie macie tam kina?

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):PS. Jakie macie tam kina?

hmm...ktoś kiedyś opisał jedno tak: "My God, it's full of stars!".
Potem opowiedział to jakiemuś nieznanemu reżyserkowi i ponoć film zrobili na tej podstawie :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:
Mierzwiak napisał(a):[quote="Mefisto"]naprawdę nie wiem, jak Jackson mógł zwalić pozostałe 2 części :roll:
Ja też nie wiem, bo nie żyję w alternatywnym świecie w którym do tego doszło.
Ja na szczęscie również w nim nie żyję.
Za to wciąz jestem zaszokowany tym jak PJ po LOTRze mógl tak doszczętnie spie***lić King Konga :shock:


Trochę nie rozumiem, co wy macie do Dwóch Wież i Powrotu Króla. Przecież to jest dokładnie to czego się należało spodziewać po ekranizacji tych książek. Owszem Drużyna wg mnie też jest najlepsza, ale to nie zasługa Jacksona tylko Tolkiena, zawsze ta częśc podobała mi się najbardziej więc tak samo jest w przypadku filmu.

Ale druga i trzecia również są takie jak miały być, czyli słabsze od pierwszej, ale mimo to i tak lepsze od książki (której byłem kiedyś wielkim fanem, przeczytałem trzy razy aż doszedłem do wniosku, że nie licząc świetnie opisanego świata to fabularnie jest po prostu słaba - przegrywa z Sagą o Wiedźminie na całej linii). No dobra, human-torch Denethor był bez sensu, ale co z tego?

Jakby Jackson chciał się wiernie trzymać ksiązki to Powrót Króla byłby filmem, który ma punkt kulminacyjny gdzieś tak zaraz po połowie, acała reszta to zakonczenie jeszcze gorsze niż to filmowe (jakieś durne porządki w Shire itp). Natomiast Jackson zepsuł zupełnie wersję kinową ROTK, której już nigdy nie obejrzę bo wycięto nie te sceny które wyciąć należało.

Jeśli chodzi o zmiany zrobione przez Jacksona to 90% z nich jest na lepsze, a w tych pozostałych 10% mieści się min. pomysł ze zrzuceniem Aragorna w przepaść w TTT > bezsensowne powtórzenie motywu z Gandalfem.

Natomiast trylogia jako całość, oczywiście w wersjach rozszerzonych to dla mnie największe arcydzieło światowego kina ever, z którym równać się może tylko i wyłącznie trylogia Aliena i NIC WIĘCEJ, a takie star warsy czy inne Matrixy nie są jej stóp godne całować. I nie wynika to z bycia fanem książki, bo ta dawno mi się znudziła i wątpię bym ją jeszcze chciał kiedyś przeczytać.

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):No dobra, human-torch Denethor był bez sensu, ale co z tego?
Dla mnie nie był. Ale już fakt że zanim spadł z Minas Tirith przebiegł kilkaset metrów zasługuje na zgnojenie :twisted: Całe to spalenie odbywało się w budowli "za" Minas Tirith, więc żeby dostać się do miasta musiał wybiec z budynku, przebiec most, ominąć główny budynek na szczycie miasta, przebiec dziedziniec, przebiec ten cały występ i dopiero spaść. To się nazywa wpadka 8)

Odpowiedz
Cytat:Ale już fakt że zanim spadł z Minas Tirith przebiegł kilkaset metrów zasługuje na zgnojenie

A o czym ja mówię?

O ile dobrze pamiętam, to tylko w wersji rozszerzonej widac, że to było w budowli "za miastem".

Odpowiedz
Napisałeś o tym że się palił, a nie o tym że zrobił sobie przed skokiem mały maraton :wink:

Tak, o ile pamiętam (wersję kinową widziałem tylko... w kinie) to nie było tego widać. Ale cały występ skalny i tak musiał przebiec, a trochę długi on jest.

Jedyne czego mi brakuje do pełni szczęścia, to - tak jak było w powieści - informacji a co za tym idzie choćby i krótkiej sceny, że to Gwaihir zabrał Gandalfa ze szczytu Celebdila.

No i kiedyś przeszkadzało mi że w filmie Orzeł nie mówi, ale dzisiaj uważam że tak jest lepiej.

Odpowiedz
Mi najbardziej przeszkadzało to, że na końcu Dwóch Wież nie było rozmowy z Sarumanem, a potem ją wywalono również z wersji kinowej ROTK. Saruman jako głowny boss w TTT powinien zginąc na końcu tegoż właśnie filmu. Całe to pieprzenie "stracił swoją moc, jest niegroźny" z kinowego ROTK mnie tylko irytowało. Nie rozumiem jak można go było tak potraktować, oczywiście teraz mając wersje rozszerzone już mnie to mało obchodzi ale nadal uważam to za jeden z błędów Jacksona, no i na miejscu Christophera Lee bym się konkretnie wk***ił jakby mnie wycięli z takiego filmu :?

A inne zmiany:

Arwena zamiast Glorfindela > jak najbardziej słuszne
Tom Bombadil out - tym bardziej słuszne
Sposób przyłączenia Merrego i Pippina do Sama i Froda zupełnie bez sensu, ot spotkali się i idą dalej razem chociaż nie wiedzą gdzie i po co...
Pokazanie pojedynku Sarumana z Gandalfem - duży plus
Pokazanie ostatniej walki Boromira czego nie było w książce - olbrzymi plus. Również dobrze że przesunięto początek TTT do końcówki FOTR.
Zwiększenie roli Trolla w walce w Morii - na plus
Elfy w Helmowym Jarze - plusik
Brak Eomera w Helmowym Jarze - tu w zasadzie mi to obojętne, tyle że jego rola jest niestety mocno ograniczona.
Armia umarłych pod MInas Tirith (w ksiązce jej tam już nie było, wykorzystano ją wcześniej) - ok, może być.
Aragorn ścinający "Usta Saurona" - weird, nie pasuje to do szlachetnego Aragorna żeby posła ścinać, nawet jeśli poseł jest wkurzający 8)
Faramir - duży plus, w książce był typowym rycerzem bez skazy, tu jest o wiele ciekawszy.
Śmierć Sarumana - niby inna a taka sama, jak najbardziej słuszna zmiana.
Przesunięcie Szeloby do ROTK - jak dla mnie niezbyt dobrze, tzn powód był taki, że w przeciwnym razie mało co by zostało hobbitom w ROTK, ale wolałbym to zobaczyć tak jak w książce, że na końcu TTT orkowie zabierają Froda, lub że wygląda na to, że nie zyje.

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):na miejscu Christophera Lee bym się konkretnie wk***ił jakby mnie wycięli z takiego filmu :?
Gdzieś było napisane (Film albo Cinema) że chciał z tego powodu zbojkotować premierę :)

Co do Toma Bombadila - niesamowicie mi się podoba cały ten epizod włącznie z Kurhanami, ale do filmu w ogóle by nie pasował i dobrze że Jackson to wyciął. Niemniej bardzo, ale to bardzo, choćby jako oddzielny dodatek na dvd chciałbym zobaczyć jak Jackson by to nakręcił.

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):Trochę nie rozumiem, co wy macie do Dwóch Wież i Powrotu Króla. Przecież to jest dokładnie to czego się należało spodziewać po ekranizacji tych książek. Owszem Drużyna wg mnie też jest najlepsza, ale to nie zasługa Jacksona tylko Tolkiena, zawsze ta częśc podobała mi się najbardziej więc tak samo jest w przypadku filmu.

ja najlepiej wspominam za to TTT w wersji książkowej - działo się najwięcej, to była aż i dopiero połowa historii i były tam chyba wszystkie najlepsze zwroty akcji. Ale dość o książkach. Mój główny zarzut do kinowej wersji jest taki, że w Drużynie czuć ducha Tolkiena, czuć magię, która aż wylewa się z ekranu i czuć wielką przygodę (przypominam, że mówię o wersjach kinowych - być może po extended zdanie się zmieni, ale biorąc pod uwagę cenę i fakt 50 płytek, to chyba nie nastąpi to szybko :twisted: ). Natomiast TTT i ROTK to już typowa hollywoodzka sztampa, w której rezygnuje się z magii i tajemniczości (oraz inteligencji) na rzecz rozbuchanych i nie mających się nijak do filmu efektów (vide miasto, które pokrywają zielone robaczki w ROTK), rozwiązań fabularnych (Gimli i Aragorn vs niezliczone zastepy wroga na 2 m kwadratowych, Legolas i jego wyczyny and many more) i pomysłów (enty, które zrobiono na modłę Ewoków - a więc śmieszne, głupie i niezdarne). Tyle. Choć nie mogę odmówić PJ chwały, że dokonał takiego wielkiego czynu, jak zrobienie tego filmu, tak jego efekt końcowy, jako trylogii nie jest zadowalający (poza Drużyną).
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
To ja tylko powiem krótko że się z tym ostatnim fragmentem ostatniego zdania nie mogę zgodzić :P

Odpowiedz
bo raz, że oglądałeś extended, a dwa, że nawet gdyby w środku filmu PJ umieścił fotkę penisa, to też by Ci się podobało :P
Ale przynajmniej wszyscy zgadzają się co do części pierwszej :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Jest trochę rzeczy które mi się nie podobają - bieg maratoński płonącego Denethora, Merry i Pippin rozwalający Uruk-hai kamieniami w rozszerzonej "Drużynie", Legolas na Olifancie, armia umarłych w sumie też podobała mi się tylko "u siebie" bo "na wyjeździe" już nie bardzo,ale to wszystko i tak nie jest w stanie zmienić mojej oceny dla tych filmów :P

No a sam PJ zaliczył w moich oczach upadek z dużej wysokości na betonowe podłoże razem z zestrzelonym przez samoloty King Kongiem.

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):ale to wszystko i tak nie jest w stanie zmienić mojej oceny dla tych filmów :P

no właśnie o to mi chodzi - poszedłeś za PJ na całego. Ja tak niestety nie potrafię - co najwyżej do połowy TTT. Wspominałem już, że omal nie zasnąłem na ROTK? :D
No, ale wersja extended czeka...gdzieś, kiedyś, może... ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Właśnei kończę oglądanei dodatków do TTT.

Po tym co zobaczyłem/usłyszałem/dowiedziałem się, mój szacunek i podziw dla dzieła Jacksona wzrósł jeszcze bardziej. Aktualnie nie mam już żadnych wapliwości, co jest największym dziełem kinematografii wszechczasów a LOTR wraca na pierwsze miejsce w moim rankingu, spychając na drugą pozycję trylogię Obcego. Nie powstało jeszcze nic lepszego i zapewne nie powstanie dopóki ktoś nie zekranizuje w taki sam sposób Sagi o Wiedźminie :P

Odpowiedz
Podobno Cameron majac wysoka goraczke wymyslil Terminatora. Nie wiem, na ile to prawdziwe - pewnie wcale, ja tam niczego takiego nie wymyslilem wczoraj, w podobnej sytuacji, a przeciez gorszy od Camerona nie jestem. :) Ale za to pobieznie przejrzalem dyskusje o LOTRze z innego watku i olsnilo mnie: znalazlem klucz do intepretacji tej historii!

Zaczac nalezy od oczywistej oczywistosci: watek Froda i Sama to watek gejowski. To juz wiedzielismy. Ale czym jest pierscien? Oczywiscie choroba weneryczna, z ktora Frodo musi sie uporac (a jego podroz przypomina kolejne stadia choroby), wspomagany przez kochanka. Takie spojrzenie rzuca nowe swiatlo na Gandalfa, ktory z poczatku wcale taki dobry nie jest, bo to posrednio przez niego zaraza sie Frodo. Dreczony wyrzutami sumienia, Gandalf prowadzi go do grupy wsparcia, tzw. druzyny pierscienia, z ktora wspolnie ma przebyc droge do wyzdrowienia. Gandalf w koncu rehabilituje sie i z szarego staje sie bialym - a dokladniej wybiela sie jego lekarski fartuch, gdyz pelni on wlasnie funkcje doktora. Czysta symbolika.

Losy druzyny sa przejmujace - Sam i Frodo sa scigani przez chorego z pozadania Golluma, ktorego nie odstrasza nawet choroba Froda. Gollum tez jest chory i o tym wie, wiec na niczym mu nie zalezy. Jak to sie dla niego konczy, wszyscy wiedza. Pozostala czesc druzyny przezywa jednak duzo bardziej dramatyczne losy. Najtragiczniejsza postacia jest Boromir - czlonek grupy wsparcia, ktory majac szanse na wyleczenie, wykazuje sie slaba wola i pozwala sie przeszyc dziesiatkami strzal, co symbolizuje gejowska orgie. Legolas i Gimli to standardowa historia ujawniania wlasnej homoseksualnosci: z poczatku niby sie nie lubia, nie chca przyznac ze ich do siebie ciagnie, a jednak koncza jako zgodna para. Aragorn natomiast, poczatkowo w trojkacie milosnym z tymi dwoma, w koncu odnajduje swoja prawdziwa orientacje - jest heteroseksualny, zakochuje sie w Arwenie.

Film i ksiazka bez watpienia to utwory gejowskie, czego ostatnim dowodem jest glowny wrog wszystkich bohaterow (notabene mezczyn) - wielka wagina Sauron (o tym, ze jego oko to tak naprawde wagina, tez bylo wiadomo od dawna). Jest to piekna historia o odkrywaniu wlasnej seksualnosci i uniezaleznianiu sie od kobiet (symbolizowanych przez Saurona). Mysle, ze trylogia Jacksona powinna dostac Zlota Palme w Cannes, jako ze sa to filmy zaangazowane i artystyczne.

Odpowiedz
Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia: Świetny. Ten film właściwie jest pozbawiony wad. Świetne zdjęcia, muzyka, aktorstwo, klimat. Po prostu zostałem zmiażdżony geniuszem Jacksona.

10/10

Władca Pierścieni: Dwie Wieże: Niewiele gorzej od "Drużyny". Mam dwa "ale": miłosne rozterki Aragorna i scena z Orlando Bloomem (który w miarę daje sobie radę w tej serii) zjeżdżającym na tarczy po schodach.

9/10

Władca Pierścieni: Powrót Króla: Spadek formy. Rozwleczone zakończenie i akrobacje Legolasa na Olpifancie skutecznie popsuły wizerunek całości. Ale i tak jest świetnie.

8/10

Nie wiem, jak mogłem nie doceniać LOTRa. Jackson stworzył ikonę na miarę Star Wars i boje się, czy za 30 lat ktoś kiedyś nie zapragnie "opowiedzieć nam tej wspaniałej historii od nowa".

ps. Jakby ktoś pytał, całą trylogię obejrzałem za jednym zamachem.

Odpowiedz
BezcelowyAlbatros napisał(a):A ogladałeś wersje zwykłe, czy rozszerzone?

Dwie pierwszy to były wersje zwykłe, trzecia, ponoć rozszerzona, choć Powrót ostatnio widziałem ponad 5 lat temu, więc nie jestem w stanie stanie na 100% stwierdzić, że były tam jakieś "nowe" sceny. Oglądaliśmy to grupą 20 znajomych i mówili, że jest rozszerzona :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) Mefisto 40 9,735 14-03-2026, 16:13
Ostatni post: Pelivaron
  Pirates of the Caribbean (2003-2017) Jakuzzi 1,079 183,165 07-02-2026, 15:31
Ostatni post: OGPUEE
  Lemon Popsicle - Lody na patyku (1978 - 2001) shamar 3 1,574 11-02-2023, 15:09
Ostatni post: shamar
  Red Riding Trilogy (Wilcze Prawo) Mefisto 1 3,730 24-01-2011, 23:31
Ostatni post: Albertino



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości