To raczej nie to...
Hmm, sam początek filmu ukazuje poczynania wymyślongo przyjaciela porwanego póżniej chłopca. Faceta atakują jacyś ninja (?), aż w końcu musi on uciekać przed olbrzymimi kośćmi do gry.
Końcówka filmu: porwany przez staruszków chłopiec ucieka z porwanego samolotu ( :) ) przez okno w kokpicie. Jak się okazuje, samolot pilotuje wymyślony przyjaciel. Chłopak wyskakuje i po chwili obserwuje eksplozję samolotu (bomba zegarowa staruszków). Z eksplozji wychodzi osmolony pilot i szczęściu chłopca nie ma końca.
Zwariowany film (ale to nie jest komedia).
EDIT: Wydaje mi się, że w rolę wyimaginowanego przyjaciela wcielił się Burt Reynolds, ale dalej nie mogę znaleźć tego filmu.
Hmm, sam początek filmu ukazuje poczynania wymyślongo przyjaciela porwanego póżniej chłopca. Faceta atakują jacyś ninja (?), aż w końcu musi on uciekać przed olbrzymimi kośćmi do gry.
Końcówka filmu: porwany przez staruszków chłopiec ucieka z porwanego samolotu ( :) ) przez okno w kokpicie. Jak się okazuje, samolot pilotuje wymyślony przyjaciel. Chłopak wyskakuje i po chwili obserwuje eksplozję samolotu (bomba zegarowa staruszków). Z eksplozji wychodzi osmolony pilot i szczęściu chłopca nie ma końca.
Zwariowany film (ale to nie jest komedia).
EDIT: Wydaje mi się, że w rolę wyimaginowanego przyjaciela wcielił się Burt Reynolds, ale dalej nie mogę znaleźć tego filmu.
[ Królikoza ]
16-09-2005, 13:53






