Danus napisał(a):Widzę tam raptem dwa, powtarzam dwa letnie-debilne- blockbustery. Rzeczywiście kino schodzi na psy, widownia to samo.
ja widzę więcej :) poza tym zapomniałem, że dopiero co z niektórych kin zszedł Wolverine :)
Karaluch napisał(a):Głównych wytwórni jest niewiele, obudowane są wieloma niezależnymi, z którymi podpisują różne dile na współudział w produkcji i dystrybucję.
prawda to i nie prawda - owszem, są obudowane wieloma mniejszymi odłamami, ale głównych wytwórni, które mają kasę jest wystarczająco dużo
Cytat:Choć takie fenomeny już się zdarzały - Carolco, aż nie upadło. Porażka tej wytwórni związana była jednak z płynnością finansową, upadek przypieczętowała "Wyspa Piratów"
Carolco akurat było wielką wytwórnią z masą zysków - a że zatopił ich jeden projekt, to inna bajka
Cytat:Uwarunkowania są takie, że Bay naprawdę chce dać widzowi to, co on lubi. Bay chciałby w dodatku, by widz nie wstydził się oglądania jego filmów wobec innych ludzi, w domyśle, przedstawicieli wyższej kultury, obdarzonych dobrym smakiem, znających, co jest dobre, a co nie.
Uwe Boll też daje widowni to, co lubi - co to za argument w ogóle?
Poza tym - jak napisał Mental - sam Bay nie ma się czego wstydzić...tak do roku 2001, bo potem spadł na łeb, na szyję (o Wyspie nie chcę słyszeć, bo to parszywy plagiat) :)
Cytat:to, że idziesz na film o naparzających się robotach jest ok. Żaden sztywniak nie ma prawa żywić z tego powodu pogardy do ciebie.
iść sobie możesz - inna sprawa, że się tym rajcujesz i usiłujesz bronić, choć nie jest warte funta kłaków - i jak na razie nie widzę nikogo, kto odczuwa tu pogardę
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
01-07-2009, 00:31





