dzisiaj przyszła pora na odświeżenie klasyka : The Thing - najlepszy horror ever made.
nawet po upływie tylu lat siedzi na najwyższym tronie i nieustannie trzyma w napięciu do samego końca. efekty specjalne przepyszne (ach te macki w psiarni :D ), drażni jedynie akcja z granatem norwega, zawsze uważałem to za taką małą naciąganą głupotkę...
świetne, zapadające w pamięć postacie, dialogi rzeczowe, bez zbędnego pierdolenia i "fajowych" one-linerów + najlepszy horrorowy soundtrack. minimalizm ścieżki po prostu poraża, prostota w połączeniu z surowością brzmień dała piorunujący efekt. jeden z najbardziej klimatycznych soundtracków jakie dany mi w moim krótkim życiu posłuchać.
w dodatku w filmie zawarta jest jedna z najbardziej klimatycznych lokacji filmowych - piwnica z generatorem - wilgotna, w połowie skuta lodem i oświetlona przepięknym pomarańczowym światłem. cudowna.
w moim mniemaniu historia opowiedziana w The Thing na spólkę z Body Snatchers to NAJCZARNIEJSZA i najbardziej KOSZMARNA rzecz jaka może przytrafić się człowiekowi.
Szacunek do końca życia dla pana Carpentera i całej Załogi odpowiedzialnej za ten FILM
<ok>
nawet po upływie tylu lat siedzi na najwyższym tronie i nieustannie trzyma w napięciu do samego końca. efekty specjalne przepyszne (ach te macki w psiarni :D ), drażni jedynie akcja z granatem norwega, zawsze uważałem to za taką małą naciąganą głupotkę...
świetne, zapadające w pamięć postacie, dialogi rzeczowe, bez zbędnego pierdolenia i "fajowych" one-linerów + najlepszy horrorowy soundtrack. minimalizm ścieżki po prostu poraża, prostota w połączeniu z surowością brzmień dała piorunujący efekt. jeden z najbardziej klimatycznych soundtracków jakie dany mi w moim krótkim życiu posłuchać.
w dodatku w filmie zawarta jest jedna z najbardziej klimatycznych lokacji filmowych - piwnica z generatorem - wilgotna, w połowie skuta lodem i oświetlona przepięknym pomarańczowym światłem. cudowna.
w moim mniemaniu historia opowiedziana w The Thing na spólkę z Body Snatchers to NAJCZARNIEJSZA i najbardziej KOSZMARNA rzecz jaka może przytrafić się człowiekowi.
Szacunek do końca życia dla pana Carpentera i całej Załogi odpowiedzialnej za ten FILM
<ok>
13-07-2009, 00:27





