Stały bywalec
Liczba postów: 851
Liczba wątków: 7
No cóż kręcenie prequela do filmu sprzed ponad 20 lat wydaje się idiotyczne.Przede wszystkim film musi być fabularnie mocno spójny z tym co widzieliśmy w oryginale. I po drugie lepiej by było,aby w obsadzie znaleźli się sami Norwegowie choć coś czuję że na siłę wpieprzą jakiegoś Amerykańca :/
koronex1989
23-03-2009, 00:36
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Ja nie widzę w tym nic idiotycznego, poza faktem że takie prequel już jest ;-)
A tak na serio to czemu wśród Norwegów nie mogłoby być jednego amerykańca? Albo dwóch. Albo amerykanki z gigantycznymi bimbałami. Istotne jest tylko to, żeby zginęła - na końcu ma zostać dwóch kolesi nie władających angielskim i pies.
23-03-2009, 01:21
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,935
Liczba wątków: 15
Cytat:choć coś czuję że na siłę wpieprzą jakiegoś Amerykańca :/
Wcale się nie zdziwię, jak w obsadzie pojawi się Christian Bale.
23-03-2009, 01:32
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Corn napisał(a):Wcale się nie zdziwię, jak w obsadzie pojawi się Christian Bale.
I Olga Kurylenko
23-03-2009, 01:51
(+) (+)
Liczba postów: 1,590
Liczba wątków: 19
Ja bym się nie obraził, ale pod warunkiem że pokaże cycki i zostanie efektownie rozbabrana:) A kobieta jakaś będzie i tak, wiec wolę żeby to była Olga.
23-03-2009, 01:58
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
A mnie już nudzi. Jest masa innych ładnych panien z fajnymi cyckami i bez głupawego akcentu.
23-03-2009, 11:52
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
ten film będzie beznadziejny. siłą the thinga było to że nie wiadomo było jak się film skończy, a kończy się wyśmienicie.
a w prequelu już wiemy co się stanie i jak to się zakończy. dla mnie beznadzieja. nie ruszać
23-03-2009, 12:19
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
w 95% filmów od początku wiadomo jak się skończy :)
Oczywiście nie twierdzę, że to nie będzie kupa.
23-03-2009, 14:42
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
W The Thing siłą było to, że nie wiedziałeś, kto jest zarażony, a nie "nie wiedziałeś jak to się skończy". Oglądałem ten film dziesiątki razy i wciąż oglądam go z zaciekawieniem, właśnie dzięki temu że jest zagadką niemal niemożliwą do rozwiązania. Jeśli z prequelem pójdą w podobnym kierunku, może być dobrze.
23-03-2009, 15:14
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
dzisiaj przyszła pora na odświeżenie klasyka : The Thing - najlepszy horror ever made.
nawet po upływie tylu lat siedzi na najwyższym tronie i nieustannie trzyma w napięciu do samego końca. efekty specjalne przepyszne (ach te macki w psiarni :D ), drażni jedynie akcja z granatem norwega, zawsze uważałem to za taką małą naciąganą głupotkę...
świetne, zapadające w pamięć postacie, dialogi rzeczowe, bez zbędnego pierdolenia i "fajowych" one-linerów + najlepszy horrorowy soundtrack. minimalizm ścieżki po prostu poraża, prostota w połączeniu z surowością brzmień dała piorunujący efekt. jeden z najbardziej klimatycznych soundtracków jakie dany mi w moim krótkim życiu posłuchać.
w dodatku w filmie zawarta jest jedna z najbardziej klimatycznych lokacji filmowych - piwnica z generatorem - wilgotna, w połowie skuta lodem i oświetlona przepięknym pomarańczowym światłem. cudowna.
w moim mniemaniu historia opowiedziana w The Thing na spólkę z Body Snatchers to NAJCZARNIEJSZA i najbardziej KOSZMARNA rzecz jaka może przytrafić się człowiekowi.
Szacunek do końca życia dla pana Carpentera i całej Załogi odpowiedzialnej za ten FILM
<ok>
13-07-2009, 00:27
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Co powiecie o dizajnie statku obcych? Tym trzymanym pod chatką? To jest chyba jedyny element, który bym z mienił z The Thing. To jest centralnie kurna latający spodek. : ) Wygląda na to że chłopakom starczyło pary tylko na czadowe modele obcego, a statek wygląda jak wygląda.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
14-07-2009, 22:29
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
co powiemy? dla mnie intelektualny obciach:) już nie tyle z powodu wyglądu, co sam pomysł wydaje się głupi. film przez cały czas trzyma klimat mega poważnego, ultra realistycznego horroru o kosmicznym wirusie, a tu taka pierdoła. z czego on to budował? z kawałków spychacza i fragmentów łazika? carpenter to mistrz kina klasy B+ i ten motyw to jest właśnie kino B+ w czystej postaci:)
15-07-2009, 01:05
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
zgadzam się w 100 procentach, pomijając wygląd który można swobodnie zaakceptować (w końcu to inteligentna forma życia) to już z całym pomysłem robi się kupsko, bo jak niby miałby coś zbudować taki wehikuł? najwyraźniej okazało się że nici z odpalenia pojazdu, więc thing chciał się ponownie zamrozić.
są to dwie rzeczy (razem z granatem norwega) które mi kompletnie nie leżą w filmie.
15-07-2009, 10:19
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A czemu sądzicie, że on to budował, żeby odlecieć? Może to była jakaśtam forma pojazdu, która tylko pozwoliłaby potworowi przetransportować się do innych ludzi. Wiadomo - pługiem nie dojedzie, a helikopter został zniszczony. To może próbował coś bardziej mobilnego skonstruować? A że taki miało wygląd - przeca to kosmita, miał budować opla astrę?
Mnie bardziej bawi fakt, że wirus podróżował statkiem kosmicznym.:)
15-07-2009, 10:56
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
military napisał(a):Mnie bardziej bawi fakt, że wirus podróżował statkiem kosmicznym.:)
uuuu, źle :D . statkiem podróżowali kosmici :) a wirus/zły obcy wpakował się na gapę/został zabrany z ciekawości/itp. na statku wiadomo - zaczęła się jatka, co prawdopodobnie było skutkiem rozbicia się na ziemi.
15-07-2009, 11:21
Stały bywalec
Liczba postów: 4,441
Liczba wątków: 8
Właśnie ten wirus nie był jakimś tam pyłkiem, tylko ogromnym...czymś. Wystarczy popatrzeć na górę lodu, którą odkopali Norwedzy.
Swoją drogą to chyba jedyny kosmita w historii kina, o którym prawie nic nie wiadomo. Genialne.
15-07-2009, 11:22
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Hmm, a skąd to wiesz? I skoro tak, to skąd wirus wiedział, jak budować pojazdy?;)
15-07-2009, 11:23
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
wirus zyskiwał inteligencję każdej pochłoniętej przez siebie istoty, jak był na statku zasymilował kosmicką załogę, zyskał inteligencję i przeobrażony w obcego wyszedł sobie na powierzchnie i zamarzł.
Cytat:To może imitować miliony form życia na milionach planet
15-07-2009, 11:36
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Imitować wygląd, nie inteligencję. Kiedy wirus się ujawniał, wtedy inteligencja człowieka szła do klozetu, a pozostawała atakująca kupa mięcha, działająca bez jakiejś szczególnej logiki. Przynajmniej tak to widzę. Wirus zaraża, rozwija się w człowieku, potem go kopiuje - razem ze świadomością itp. (to akurat jest dość dziwne), ale to wciąż nie jest jego główna forma. Kiedy zmienia się ostatecznie, staje się bezmózgim stworem, bo wtedy człowiek ostatecznie ginie.
15-07-2009, 12:17
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
military, ale zwróć uwagę: wirus nie ujawniał się w sposób losowy. to, co siedziało w człowieku, wybierało zawsze najdogodniejszy moment, żeby wyjść z ukrycia (rozpocząć mutacje) - korzystało z inteligencji człowieka tak długo, jak to było konieczne (tak długo, jak okoliczności umożliwiały zachowanie kamuflażu). można więc przyjąć, że wirus zainfekował obce istoty i siedział w ich ciałach dopóki ufo nie znalazło się w pobliżu jakieś planety. wtedy zaatakował albo sam przejął stery pojazdu, żeby wylądować.
15-07-2009, 12:26
|