Solo napisał(a):Rozumiem, że ci to przeszkadza, ok.Nie przeszkadza mi, to jest po prostu głupie. Nie czułbyś się oszukany gdybyś w Luwrze zobaczył wydrukowaną Mona Lisę, która powstała w photoshopie? Może to zbyt drastyczny przykład, więc wróćmy do Star Warsów. Co w Powrocie Jedi robi dorosły Hayden Christensen, skoro w czasie premiery filmu miał jakieś dwa lata? To najlepszy przykład na to do jakich absurdów prowadzą tego typu poprawki. Jasne, poprawienie efektów to nie to samo co wklejenie nowego aktora do filmu, ale idea jest ta sama - umieszczamy w filmie coś, co nie miało prawa się w nim znaleźć.
Solo napisał(a):Jak zwykle popadasz w skrajności - napisałem wyraźnie w poście powyżej czego chcę.Po prostu poszedłem o krok dalej. Skoro bawimy się w poprawianie tego co się zestarzało, czemu ograniczyć się tylko do efektów?
13-07-2009, 10:43





