Pozwolę sobie dorzucić swoje trzy grosze do dyskusji:
"Gorączka" to IMHO najlepszy film Manna, swoiste apogeum i ukoronowanie jego twórczości. Nic przedtem i nic potem, co imć Mann nakręcił, nie było nawet w części tak idealne.
"Przypadek", o którym toczy się dyskusja to dla mnie wyśmienite rozwiązanie. Swoistego rodzaju prztyczek w nos widza, który spodziewał nie-wiadomo-jakiego twistu akcji. To samo zresztą tyczy się zakończenia, tak "Heat", jak i każdego innego filmu Manna. Umówmy się - Mann to nie Shymalan, on nie ma szokować fabularnymi niespodziankami, tylko przykuwać widza atmosferą, naturalizmem i dobrze skonstruowanymi postaciami. I z tego zadania wywiązuje się znakomicie. Poza tym - niemal wszystko w życiu to przypadek.
Jeszcze słówko o "Miami Vice" - tam przypadków niby nie ma. Ale realizmu sytuacyjnego też, za grosz [przekorczenie granicy kubańskiej to jeden z najidiotyczniejszych motywów o jakich w życiu słyszałem] (choć film lubię, uważam go za najgorszy w dorobku MM).
PS - miło mi po wielu latach biernego czytania KMF i forum w końcu coś napisać.
Pozdrawiam,
R.
"Gorączka" to IMHO najlepszy film Manna, swoiste apogeum i ukoronowanie jego twórczości. Nic przedtem i nic potem, co imć Mann nakręcił, nie było nawet w części tak idealne.
"Przypadek", o którym toczy się dyskusja to dla mnie wyśmienite rozwiązanie. Swoistego rodzaju prztyczek w nos widza, który spodziewał nie-wiadomo-jakiego twistu akcji. To samo zresztą tyczy się zakończenia, tak "Heat", jak i każdego innego filmu Manna. Umówmy się - Mann to nie Shymalan, on nie ma szokować fabularnymi niespodziankami, tylko przykuwać widza atmosferą, naturalizmem i dobrze skonstruowanymi postaciami. I z tego zadania wywiązuje się znakomicie. Poza tym - niemal wszystko w życiu to przypadek.
Jeszcze słówko o "Miami Vice" - tam przypadków niby nie ma. Ale realizmu sytuacyjnego też, za grosz [przekorczenie granicy kubańskiej to jeden z najidiotyczniejszych motywów o jakich w życiu słyszałem] (choć film lubię, uważam go za najgorszy w dorobku MM).
PS - miło mi po wielu latach biernego czytania KMF i forum w końcu coś napisać.
Pozdrawiam,
R.
.noisivelet naht nuf erom era srorriM
02-08-2009, 13:17





