Co do użycia poszczególnych "technik", to najbardziej lubię filmy z lektorem. Możesz wyjść sobie po herbatę i i tak wiesz, co się dzieje. Z resztą nie wszyscy nadążają za napisami. Dubbing jest dobry w filmach dla dzieci, bo głupie wrażenie robi, jak wszystkie postacie mówią jednym głosem. Najbardziej nie lubię łączenia lektora z dubbingiem (a byłem świadkiem czegoś takiego), czyli jak jest niby lektor, ale pod każdą postać jest inny. To wychodzi żenująco.
26-06-2006, 17:04





