Lektor też musi być dobry. Myślałem, że się pożygam, jak usłyszałem w "Troii" lekora ze zenienawidzonej przezemnie "Mody na sukces". Największe jaja, to są z lektorami na pirackich płytach i z tłumaczeniami "Made in bazar".
You have one day - Masz dwa dni
You have one day - Masz dwa dni
29-06-2006, 15:24





