elilhrairrah napisał(a):Z Lovecrafta dodałbym jeszcze 'W górach szaleństwa'. Ekipa na Antarktydzie, ekstremalne zimno, odosobnienie, niesamowite góry i zabudowania...
military' napisał(a):Z Lovecrafta czytałem Przypadek Charlesa Dextera Warda i parę opowiadań z Zewu Cthulhu - klimat rzeczywiście powalający, ale nie tyle groźny, co jakiś taki... smutny, ponury. Aż przeczytałbym sobie coś tego gościa w tej chwili. Ech, te opuszczone piwnice ze studniami, w których coś chrobocze...:)
Dzięki
Dopisane do listy must see ;-)
10-09-2009, 17:48





