Masz na przykład Shreka takiego - no i nasz głupi dubbing wszystko pieprzy. Mało kto oglądał oryginalną wersję gdzie np. w roli osła wystąpił Eddy Murphy a u nas dali Stuhra - no bez przesady... zabili to co zrobił Eddy - przecież przy podkładaniu głosów trzeba się starać i on to zrobił. A nie u nas dają kilku aktorów i już sruuuu dabingujemy ! I potem głupie dzieci z rodzicami idą do kina, obejrzą jakiś film animowany, wracają do domu i klną na to, że w telewizji lecą filmy z lektorem :roll: Trzeba znać się na rzeczy i wiedzieć co się mówi ! :) Filmy z lektorem ogląda się lepiej dla zwykłego oglądacza filmów bo jak jakiś kinomaniak co ma w domu super stereofoniczne kino domowe to ważny jest cyfrowy dźwięk z DVD, bez żadnych szumów i lektora (bo po co komu kino domowe żeby słuchać lektora). Wtedy to zrozumiem - ale dla przeciętnego filmomaniaka dobrze jest obejrzeć film w telewizji albo na kasecie VHS z lektorem - w końcu nasz naród jest i tak przyzwyczajony do oglądania z lektorem i nie sądze, żeby różne apele aktorów, którzy podkładają głosy w dubbingach zmieniły coś w tym.
Dodam jeszcze ciekawskim, że ścieżka z lektorem to tzw. "overdub" i za granicą ten sposób uznawany jest za tradycję kulturową w Polsce :) i w sumie dobrze bo czymś się wyróżniamy od innych krajów ale na Litwie też chyba wciąż lecą filmy z lektorem, przynajmniej niedawno się z tym spotkałem przypadkowo.
Dodam jeszcze ciekawskim, że ścieżka z lektorem to tzw. "overdub" i za granicą ten sposób uznawany jest za tradycję kulturową w Polsce :) i w sumie dobrze bo czymś się wyróżniamy od innych krajów ale na Litwie też chyba wciąż lecą filmy z lektorem, przynajmniej niedawno się z tym spotkałem przypadkowo.
30-06-2006, 01:24






