Oby. Przerwa od szpitala i zakręconych klinicznych śledztw była dobra, ale próba naprostowania charakteru House'a i jego wyciąganie wniosków z tego to jakiś absurd.
Wojtky, największy spadek formy to sezon 4. Do połowy piąty też jest badziewiasty, ale pod koniec robi się powoli z tego klasyczny, wciągający House ze świetnym twistem.
Wojtky, największy spadek formy to sezon 4. Do połowy piąty też jest badziewiasty, ale pod koniec robi się powoli z tego klasyczny, wciągający House ze świetnym twistem.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
24-09-2009, 07:29





