kupa nieziemska - jak na blockbuster za mało akcji (która zresztą cierpi na syndrom Bourne'a, czyli nic nie widziałem, pg-13 chciałem), jak na film z jakimś większym tłem, zacięciem czy choćby przesłaniem za dużo durnot. Wszelkie ciekawsze wątki porzucane są po 5 minutach, a absolutnie każda postać z tego filmu jest płaska niczym naleśnik. Efekty specjalne o dziwo in plus, bo świat surrogatów jest mega-sztuczny, co nawet nieźle oddaje...świat surrogatów. Ale to jeden z bardzo niewielu plusów. Najgorsze w tym filmie jest to, że jest nudny, przewidywalny i poprowadzony od linijki do linijki, nic nie ma szans zaskoczyć, zaciekawić, a Willis przeskakuje ze sceny do sceny z zegarkiem w ręku. Mogę dać temu czemu 4/10, choć sam nie wiem za co. Dawno się tak w kinie nie wynudziłem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
28-09-2009, 23:31





