Fajny w pierwszym sezonie był także ciągnący się żart 'Scott powiedział [cośtamcośtam]. - To Steve. Scott nie żyje.'
A co do gry Foxa trudno mi się określić - mam w pamięci naprawdę fatalny 'Vantage Point' a w Lost.. zdarzają mu się odcinki świetne (finał 3 sezonu - miód!) ale też takie naprawdę fatalne - 3x9 - najnudniejszy odcinek w historii tego serialu także przez drewnianą grę Foxa. Ogólnie jego grę oceniłbym na takie.. no, 6/10. Dla mnie wymiata Naveen Andrews jako Sayid - świetnie udawany iracki akcent. No i oczywiście postać która jeszcze się nie pojawiła, a pojawi się w odcinku 2x14 - Mental, zobaczysz, wtedy odwołasz wszystkie pochwały wobec Jacka i przerzucisz się na tego kolesia.
A co do gry Foxa trudno mi się określić - mam w pamięci naprawdę fatalny 'Vantage Point' a w Lost.. zdarzają mu się odcinki świetne (finał 3 sezonu - miód!) ale też takie naprawdę fatalne - 3x9 - najnudniejszy odcinek w historii tego serialu także przez drewnianą grę Foxa. Ogólnie jego grę oceniłbym na takie.. no, 6/10. Dla mnie wymiata Naveen Andrews jako Sayid - świetnie udawany iracki akcent. No i oczywiście postać która jeszcze się nie pojawiła, a pojawi się w odcinku 2x14 - Mental, zobaczysz, wtedy odwołasz wszystkie pochwały wobec Jacka i przerzucisz się na tego kolesia.
29-09-2009, 17:20





