Nie no Masterton nie jest gorszy od Guya N. Smitha :D Nie przepadam za Mastim, ale nikt nie jest od Smitha gorszy. Masterton jest świetnym kolesiem prywatnie co widać po jego wypowiedziach i co potwierdzali wszyscy, którzy mieli z nim styczność.
Co się tyczy Kinga to ja wolę jego późniejsze dokonania. Moje ulubione książki to właśnie te niehorrorowe - Serca Atlantydów, Bezsenność, Czarny Dom, Mroczna Wieża. Choć te bardziej horrorowate â To, Gra Geralda, Worek kości - też lubię. W sumie to ja nie wiem co ja bredzę. Ja wszystko co Kinga lubię :D:D:D Ale np. tych ponoć największych jego dzieł âPodpalaczka, Christine, Lśnienie, itd. â mianowicie książek z początku kariery, to już w zasadzie nie pamiętam. Czytałem raz i dawno.
Co do Tolkiena, to Hobbita, Władcę i Sillmarilion przeczytałem dwa razy w ciągu jednego roku. Bardzo lubię Sillmarilion choć to faktycznie nieco cięższa książka.
EDIT
Jedyne książki, które moim zdaniem dorównują Kingowi (choć to zupełnie inna bajka) to cykl o Harrym Potterze. Mogę czytać codziennie od nowa do konca zycia i się nie nudzic :D
Co się tyczy Kinga to ja wolę jego późniejsze dokonania. Moje ulubione książki to właśnie te niehorrorowe - Serca Atlantydów, Bezsenność, Czarny Dom, Mroczna Wieża. Choć te bardziej horrorowate â To, Gra Geralda, Worek kości - też lubię. W sumie to ja nie wiem co ja bredzę. Ja wszystko co Kinga lubię :D:D:D Ale np. tych ponoć największych jego dzieł âPodpalaczka, Christine, Lśnienie, itd. â mianowicie książek z początku kariery, to już w zasadzie nie pamiętam. Czytałem raz i dawno.
Co do Tolkiena, to Hobbita, Władcę i Sillmarilion przeczytałem dwa razy w ciągu jednego roku. Bardzo lubię Sillmarilion choć to faktycznie nieco cięższa książka.
EDIT
Jedyne książki, które moim zdaniem dorównują Kingowi (choć to zupełnie inna bajka) to cykl o Harrym Potterze. Mogę czytać codziennie od nowa do konca zycia i się nie nudzic :D
13-07-2006, 01:18





