-Canal+, Ale Kino!, TVP Kultura, TVP 1&2, TV4,TVN, TVN7 dokładnie w takiej kolejności, za filmy. Ubóstwiam C+, jak dla mnie to aż dziwne, że taki program funkcjonuje w polskiej TV - reklam tam prawie w ogóle, świetne nowe filmy(najczęściej premiery telewizyjne są albo w HBO, albo w C+) i seriale i najważniejsze to wybór lektor/napisy, gdyby ta opcja była w AK! to byłoby cudnie.
-C+Sport,Eurosport,TVP za sport. W weekendy jest tyle ciekawych meczy do oglądania, że można od 13 do 23 siedzieć przed jednym kanałem i nie narzekać na nude.
Nie rozumiem w ogóle fenomenu stacji muzycznych :?: Po co mam marnować prąd na wyświetlanie obrazków, skoro to jest muzyka, której się słucha, a nie ogląda. Nie rozumiem też potrzeby kręcenia teledysków, mało może ich widziałem, ale w żadnym nie widziałem jakiegokolwiek sensu jego powstania. Nigdy tego nie zrozumiem.
Muszę się jeszcze wkurzyć na reportaże jakimi raczą nas ogólne telewizje. Aż trudno mi uwierzyć, że autorzy tych dzieł są spadkobiercami dorobku Wańkowicza, czy Kapuścińskiego, których czyta się lepiej niż niejedną powieść sensacyjną a wartości poznawcze ich książek większe niż niejeden podręcznik. W tych programach obowiązuje tylko jeden temat - TRAGEDIA. Praca tych pożal się Boże reporterów sprowadza się do znalezienia miejscowości w której pijany facet zabił więcej osób niż w reportarzu innej stacji. Katastrofa. Teraz żeby z telewizji dowiedzieć się czegoś ciekawego to potrzebne Discovery, bo jak TVP puści jakiś dokument to zazwyczaj jest to 77. powtórka serii o rodzinie surykatek.
-C+Sport,Eurosport,TVP za sport. W weekendy jest tyle ciekawych meczy do oglądania, że można od 13 do 23 siedzieć przed jednym kanałem i nie narzekać na nude.
Nie rozumiem w ogóle fenomenu stacji muzycznych :?: Po co mam marnować prąd na wyświetlanie obrazków, skoro to jest muzyka, której się słucha, a nie ogląda. Nie rozumiem też potrzeby kręcenia teledysków, mało może ich widziałem, ale w żadnym nie widziałem jakiegokolwiek sensu jego powstania. Nigdy tego nie zrozumiem.
Muszę się jeszcze wkurzyć na reportaże jakimi raczą nas ogólne telewizje. Aż trudno mi uwierzyć, że autorzy tych dzieł są spadkobiercami dorobku Wańkowicza, czy Kapuścińskiego, których czyta się lepiej niż niejedną powieść sensacyjną a wartości poznawcze ich książek większe niż niejeden podręcznik. W tych programach obowiązuje tylko jeden temat - TRAGEDIA. Praca tych pożal się Boże reporterów sprowadza się do znalezienia miejscowości w której pijany facet zabił więcej osób niż w reportarzu innej stacji. Katastrofa. Teraz żeby z telewizji dowiedzieć się czegoś ciekawego to potrzebne Discovery, bo jak TVP puści jakiś dokument to zazwyczaj jest to 77. powtórka serii o rodzinie surykatek.
29-10-2007, 17:16





