Cytat:Czy naprawdę kompozytor ma jakieś znaczenie w momencie gdy seria osiągnęła poziom bliski dna?
A ma taki, że skoro film już osiągnął tak niski poziom, a tymi ostatnimi filmami Yates pewnie całkowicie dobije Pottera, to przynajmniej może muzyka byłaby jedyną pozytywną rzeczą w tym całym projekcie, który tak obiecująco się rozpoczął.
Cytat:Jasne, że ma - od tego zależy, czy będziesz mógł zamknąć oczy i posłuchać przynajmniej fajnej muzy, czy nie.
Też dobry argument :smile: A zważywszy, że w "Księciu Półkrwi" były momenty, kiedy wprost chciało się zamknąć oczy z zażenowania, ale i tak nie było żadnej muzyki do słuchania.
Cytat:No ale przecież książkowy pierwowzór opiera się na "motywie drogi", więc dziwnym nie jest że adaptacja będzie miała w sobie coś z "kina drogi".
No dobra, tutaj może za wcześnie pojechałem po Yatesie. Co nie zmienia faktu, że nie wróżę temu filmowi dobrze i nie oczekuję niczego satysfakcjonującego. Ale film pewnie i tak zarobi dobrze i producenci poczują się utwierdzeni w tym, że postawili na Yatesa.
Mimo wszystko dla mnie do końca pozostanie zagadką postać Yatesa :???: Mianowicie trochę mistyczne i niepokojące jest jak wielką on siłę i swobodę przy tym Harrym Potterze posiada :shock: Nie wspominając już ile on części może kręcić.
A z ciekawości czy w ogóle ktokolwiek widział wcześniejsze filmy Yatesa, te produkcje telewizyjne serialie itd. Jak chociażby "State of Play" (chyba tak to sie nazywało), czy też "Girls in the Cafe" i inne?
24-01-2010, 16:39





