Szczerze mówiąc, ku własnemu zaskoczeniu, ostatnio zostałam nakręcona na Pottera. Wszystko zaczęło się od pijackiego bełkotu znajomego na temat ostatniej części i zaskoczyłam. Przeczytałam i moją jedyną nadzieją jest to, że nie ekhm... że wyjdzie im rozdział, który w całości poświęcony jest historii Snape'a. Niestety, jestem praktycznie przekonana, że okroją go do granic możliwości, a szkoda.
Żałuję, że w roli reżysera ponownie nie zaistnieje Cuaron, wszak Więzień Askabanu prezentował się zadowalająco. Nie oczekuję wielkich fajerwerków, wszak to nie ten typ filmu, by spodziewać się wyrafinowania i górnych lotów. Na Pottera patrzę, jak na stosunkowo przyzwoite kino rozrywkowe dla całej rodziny, więc oczekiwać wielkich nie mam. Jedyne czego żałuję, to fakt, iż starsza kadra nie mogła nigdy pokazać na co ich naprawdę stać. Z tego co wiem, w tej części ponownie zobaczymy Garego Oldmana, co jest dla mnie plusem samym w sobie. Do kina się wybiorę, z ciekawości.
Żałuję, że w roli reżysera ponownie nie zaistnieje Cuaron, wszak Więzień Askabanu prezentował się zadowalająco. Nie oczekuję wielkich fajerwerków, wszak to nie ten typ filmu, by spodziewać się wyrafinowania i górnych lotów. Na Pottera patrzę, jak na stosunkowo przyzwoite kino rozrywkowe dla całej rodziny, więc oczekiwać wielkich nie mam. Jedyne czego żałuję, to fakt, iż starsza kadra nie mogła nigdy pokazać na co ich naprawdę stać. Z tego co wiem, w tej części ponownie zobaczymy Garego Oldmana, co jest dla mnie plusem samym w sobie. Do kina się wybiorę, z ciekawości.
27-01-2010, 00:19






