E tam, Akademia nie miala zamiaru promowac zadnej galezi przemyslu filmowego. UP i D9 to byly po prostu jedne z najlepszych filmow ubieglego roku, nic dziwnego wiec, ze sie znalazly w dziesiatce. W ogole cala ta dziesiatka, jak tez w zasadzie znakomita wiekszosc nominacji, jest, przynajmniej dla kogos, kto sledzil rozdania nagrod poprzedzajace oscary, dosc przewidywalna. Dwie tylko rzeczy wydaja mi sie na chwile obecna nieporozumieniem: nominacje dla An Education, ktory jest filmem zaledwie przecietnym oraz nominacja za Damona, ktory w Invictus zagral na swoim standardowym, czyli nieszczegolnym poziomie.
03-02-2010, 11:27





