Poza tym, trzeba jeszcze utrzymywać dramaturgię i jakoś zaskakiwać widzów, którzy są np. z wykształcenia historykami. Nie wspominając już, że trudno określić, co robili dani ludzie tysiące lat temu. W takim "Deadwood" jest od cholery celowych przekłamań, a znacznie bliżej mu do naszych czasów.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
25-02-2010, 16:35





