mroziek napisał(a):Po nic tylko niech się nie wypowiada na temat nominacji i ich braku w poszczególnych kategoriach dla danego filmu.
No i nareszcie docieramy do sedna. Czemu się ma nie wypowiadać? Przecież widział film i jest w stanie go ocenić. Bo ocenia się film, a nie pracę na planie. Ocenia się efekt wizualno-foniczny, a nie ilość roboczogodzin. Nie twierdzę, że Pani Saldana się nie napracowała, ale co z tego skoro moim zdaniem (i nie tylko, jak się okazuje) zagrała średniawo, a na dodatek po obejrzeniu samego filmu nie wiem czy widziałem ją czy tylko podobny do niej efekt specjalny. Film jest skończonym i autonomicznym utworem audiowizualnym i to on jest oceniany przez Akademię. Reszta to marketing, jak się okazuje bardzo skuteczny, bo film chyba trochę zarobił.
29-03-2010, 15:53





