Perfik napisał(a):A nich sobie ogląda nawet z dubbingiem (niemieckim) mi to wsio ryba. Ale pisanie, że dzięki lektorowi można się skupiać na grze aktorskiej jest troche śmieszne :roll:
E tam zaraz śmieszne, każdy ma swoje dziwactwa, nie rozumiem tylko tego świętego oburzenia.
Oczywiście, że modulacja głosu jest nieodłącznym elementem gry aktorskiej, ale nie jedynym i chyba nie najważniejszym. Oczywistym też jest, że lektor zagłusza aktora. Ale tu są dwie sprawy. Po pierwsze to coś tam jednak i tak słyszymy, a po drugie jeżeli oglądamy film, w języku który nie rozumiemy to i tak nie wychwycimy niuansów aktorskich. No nie powiesz mi, że jeżeli oglądasz film skandynawski (no chyba, że znasz ten język) skupiasz się na głosie.
Poza tym nie powiesz mi także, że napisy nie odciągają uwagi od twarzy aktora. Po prostu lubię chłonąć klimat danej sceny i o ile mam możliwość to wole oglądać film z lektorem. Lubie, się skupiać na twarzy aktorów, na sposobie poruszania, na tym jak skonstruowana jest scena i lepiej to wszystko odbieram, kiedy nie muszę czytać tylko słucham lektora. Może jest tak jak piszę B2Ka, a może po prostu jest coś nie tak z moja percepcją ;P ale nie rzucajcie we mnie kamieniami z tego powodu ;)
Remember depravity I give you the sun
Remember debauchery and the orgies of Rome
Remember debauchery and the orgies of Rome
06-04-2010, 08:13






