Bakchos napisał(a):Oczywiście, że modulacja głosu jest nieodłącznym elementem gry aktorskiej, ale nie jedynym i chyba nie najważniejszym.W przypadku filmu animowanego głos jest najważniejszy, bo przecież nie widać aktora.
Bakchos napisał(a):Po pierwsze to coś tam jednak i tak słyszymyNie zawsze niestety, zdarza się że lektor ryczy potwornie, a filmu praktycznie nie słychać. Zastanawiam się kto to zatwierdza.
Bakchos napisał(a):jeżeli oglądamy film, w języku który nie rozumiemy to i tak nie wychwycimy niuansów aktorskichNiuanse gry aktorskiej nie mają nic wspólnego z rozumieniem języka w którym mówią aktorzy.
Bakchos napisał(a):No nie powiesz mi, że jeżeli oglądasz film skandynawski (no chyba, że znasz ten język) skupiasz się na głosie.Tak, skupiam się na głosie, ponieważ za pośrednictwem głosu przede wszystkim aktor wyraża emocje. Tutaj wraca ponownie kwestia animacji. Mając tylko głos bez problemu mogę ocenić rolę, natomiast tylko twarz z wyłączonym głosem już nie (patrz: dubbing). Dlatego dziwię się gdy ktoś recenzując wersję dubbingową danego filmu wspomina coś o dobrych rolach aktorów którzy w nim zagrali. WTF?
Bakchos napisał(a):Poza tym nie powiesz mi także, że napisy nie odciągają uwagi od twarzy aktora.Mnie Bóg obdarzył cudowną zdolnością szybkiego czytania. Aaaaamen :)
06-04-2010, 12:30





