Dla mnie najgorszym rozwiązaniem jest dubbing, z pominięciem filmów animowanych (takich zresztą nie oglądam). Jeśli na ekranie widzę osła a słyszę Sczuhra czy kogoś tam - to w porządku. Jednak jeśli widzę np. De Niro a słyszę jakąś Linde - to Uuuuuu...
A tak w ogóle to nie ma jak damski lektor w Batmanie...
A tak w ogóle to nie ma jak damski lektor w Batmanie...
14-10-2006, 16:27





