Lektor to najgorszy wynalazek filmowego świata. Nie słychać spod niego niemal połowy muzyki filmowej... Masakra. taka "Cieńka Czerwona Linia" czy "Osada" z lektorem to kompletna prowanacja ścieżki dźwiękowej filmu :?
Dubbling też czasem może namieszać... Ostatnio oglądałem film "Zebra z klasą" i z ciekawości w jego trakcie przełączałem sobie wersje językowe... Okazało się że wersja oryginalna od tej z polskim dubblingiem różni się muzyką! A dokładniej chodzi o to że muzyka pod dubblingiem jest niższa o kilka tonacji - co jest wynikiem ingerencji jakiegoś dźwiękowca. Rezultat tego jest taki że cała muzyka, mimo że ta sama, brzmi zupełnie inaczej. W polskiej wersji jest mroczniejsza potężniejsza... Chyba nie muszę tłumaczyć jak to wpływa na odbiór filmu... Jestem ciekaw kto jest odpowiedzialny za taką ingerencję w tę ścieżkę dźwiękową... :?:
Dubbling też czasem może namieszać... Ostatnio oglądałem film "Zebra z klasą" i z ciekawości w jego trakcie przełączałem sobie wersje językowe... Okazało się że wersja oryginalna od tej z polskim dubblingiem różni się muzyką! A dokładniej chodzi o to że muzyka pod dubblingiem jest niższa o kilka tonacji - co jest wynikiem ingerencji jakiegoś dźwiękowca. Rezultat tego jest taki że cała muzyka, mimo że ta sama, brzmi zupełnie inaczej. W polskiej wersji jest mroczniejsza potężniejsza... Chyba nie muszę tłumaczyć jak to wpływa na odbiór filmu... Jestem ciekaw kto jest odpowiedzialny za taką ingerencję w tę ścieżkę dźwiękową... :?:
15-10-2006, 22:12





