Ech "Harry Potter" Yatesa :roll: Te filmy za bardzo kojarzą mi się co do poziomu z Batmanami Schumachera. I niestety świetny Rickman i Fienes tego filmu nie uratują. A ten cały wątek miłosny jest tak w tych filmach prowadzony, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.
"Chuja" :wink:
Artemis napisał(a):A James Potter z 17-letniego huja bardzo szybko staje się 20-letnim bohaterem.
"Chuja" :wink:
30-06-2010, 20:40





