Ujdzie, aczkolwiek im dalej, tym mniej ciekawie, tym bardziej film kopiował inne filmy o zombi. Pierwsze 20 minut - świetne, potem - jakieś 5/10.
P.S.
Scena z myjnią ciekawie pomyślana, ale MEGA-GŁUPIA! Rozumiem, że rzecz się odbywała tak:
- jacyś kolesie sobie oszaleli koło myjni
- schowali się w tej myjni i czekali cholera jak długo, pewnie chichrając się pod nosem, jaką to fajną przygotowują pułapkę
- czekali i czekali, licząc na to, że przejeżdżający samochód nie oleje MYJNI SAMOCHODOWEJ, która w obecnej sytuacji (gdyby nie obecność helikoptera) jest ostatnim miejscem, w którym ktoś chciałby się zatrzymać
- kiedy w końcu ktoś wjechał do myjni... nadal czekają. Są szaleni, ale czekają. Aż samochód wjedzie na szyny. Czekają m.in. między myjkami
- jeden z nich włącza mycie - w tej chwili ci, co czekają między myjkami, są nieźle szorowani; no ale żart nie wyjdzie jak wyskoczą za wcześnie, więc czekają i wytrzymują kąpiel z pianką i woskowanie na gorąco
- kiedy samochód jest zakleszczony między myjkami - ATAAAK! w takiej chwili i w takim miejscu, żeby nie było się jak dostać do środka ani wyciągnąć nikogo z wozu
- a na koniec, kiedy samochód jest zaparkowany za myjnią, dostaje z rakiety - i helikopter wylatuje zza myjni. Co w tym głupiego? To, że tor lotu pocisku musiał wyglądać tak:
![[Obrazek: pocisk.jpg]](http://img249.imageshack.us/img249/7322/pocisk.jpg)
Scena tak żenująco głupia, że powinna zniknąć już na etapie pisania scenariusza.
W ogóle wojsko nawet nie sprawdziło, czy w tym momencie ktoś był w wozie... Ani nie sprawdziło wcześniej szopy, sklepu itp. Generalnie durne to wojsko.
P.S.
Scena z myjnią ciekawie pomyślana, ale MEGA-GŁUPIA! Rozumiem, że rzecz się odbywała tak:
- jacyś kolesie sobie oszaleli koło myjni
- schowali się w tej myjni i czekali cholera jak długo, pewnie chichrając się pod nosem, jaką to fajną przygotowują pułapkę
- czekali i czekali, licząc na to, że przejeżdżający samochód nie oleje MYJNI SAMOCHODOWEJ, która w obecnej sytuacji (gdyby nie obecność helikoptera) jest ostatnim miejscem, w którym ktoś chciałby się zatrzymać
- kiedy w końcu ktoś wjechał do myjni... nadal czekają. Są szaleni, ale czekają. Aż samochód wjedzie na szyny. Czekają m.in. między myjkami
- jeden z nich włącza mycie - w tej chwili ci, co czekają między myjkami, są nieźle szorowani; no ale żart nie wyjdzie jak wyskoczą za wcześnie, więc czekają i wytrzymują kąpiel z pianką i woskowanie na gorąco
- kiedy samochód jest zakleszczony między myjkami - ATAAAK! w takiej chwili i w takim miejscu, żeby nie było się jak dostać do środka ani wyciągnąć nikogo z wozu
- a na koniec, kiedy samochód jest zaparkowany za myjnią, dostaje z rakiety - i helikopter wylatuje zza myjni. Co w tym głupiego? To, że tor lotu pocisku musiał wyglądać tak:
![[Obrazek: pocisk.jpg]](http://img249.imageshack.us/img249/7322/pocisk.jpg)
Scena tak żenująco głupia, że powinna zniknąć już na etapie pisania scenariusza.
W ogóle wojsko nawet nie sprawdziło, czy w tym momencie ktoś był w wozie... Ani nie sprawdziło wcześniej szopy, sklepu itp. Generalnie durne to wojsko.
02-07-2010, 21:28






