Prawdopodobnie tak właśnie zrobią i to będzie jedyny powód, dla którego obejrzę ten film (a przynajmniej jego połówkę) w kinie. W Zakonie scena bitwy była, obok Imeldy Staunton, największą zaletą. Liczę na powtórkę z takich wrażeń wizualnych, chociaż bez Idziaka za kamerą może być trudniej.
Why are you firing wallnuts at me?
03-07-2010, 13:12





