No, ja wziąłem się z doskoku za "DZIENNY PATROL" i w ogóle szok - pozytywny, jak najbardziej - że zmienił się narrator. A właściwie narrator stał się narratorką :) Alicja wypada dużo, dużo fajniej - przynajmniej, jak dotąd - niż Gorodecki i w ogóle zrobiła się dużo bardziej interesującą postacią niż w tomie pierwszym. W ogóle mocna była scena, jak ją chcieli nieuczciwi "taksiarze" zgwałcić, a ona pod spluwą zmusiła ich, żeby jeden drugiemu obciągnął. Widać, jak się autor a dzięki niemu bohaterka nie certoli :)
Prolog to sekwencja niemal kapka w kapkę identyczna, jak w pierwszym filmie. Kurde, nieźle w tych filmach zmiksowali, pomieszanie z poplątaniem. A potem już normalnie. Trochę niekonsekwencja autora wychodzi i widać, że chyba najpierw wypuścił to, co zawarł później w "Nocnym Patrolu", jako oddzielne opowiadania, gdzieś w jakimś zbiorze, albo prasie. W pierwszym opowiadaniu z pierwszego tomu Zawulon to jakiś bliżej nieznany nikomu mag, który pojawia się nagle i chce namieszać, ale w kolejnych opowiadaniach już jest głównym adwersarzem, a w "Dziennym Patrolu" okazuje się być nie lada kozakiem, z kilkusetletnim stażem.
W ogóle nie przepadam za książkami, na które składają się zebrane do kupy opowiastki. Nie mam tu na myśli normalnych zbiorów opowiadań, ale właśnie takie kompilacje, jak w przypadku "...Patroli", czy - inny przykład - Cykl o Mordimerze Piekary. Zamiast trzech, krótkich nowelek wolałbym jedną solidną powieść.
Prolog to sekwencja niemal kapka w kapkę identyczna, jak w pierwszym filmie. Kurde, nieźle w tych filmach zmiksowali, pomieszanie z poplątaniem. A potem już normalnie. Trochę niekonsekwencja autora wychodzi i widać, że chyba najpierw wypuścił to, co zawarł później w "Nocnym Patrolu", jako oddzielne opowiadania, gdzieś w jakimś zbiorze, albo prasie. W pierwszym opowiadaniu z pierwszego tomu Zawulon to jakiś bliżej nieznany nikomu mag, który pojawia się nagle i chce namieszać, ale w kolejnych opowiadaniach już jest głównym adwersarzem, a w "Dziennym Patrolu" okazuje się być nie lada kozakiem, z kilkusetletnim stażem.
W ogóle nie przepadam za książkami, na które składają się zebrane do kupy opowiastki. Nie mam tu na myśli normalnych zbiorów opowiadań, ale właśnie takie kompilacje, jak w przypadku "...Patroli", czy - inny przykład - Cykl o Mordimerze Piekary. Zamiast trzech, krótkich nowelek wolałbym jedną solidną powieść.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści
09-07-2010, 01:07





