Mad Max - jeden z moich ulubionych filmów, genialny Gibson (taki... naturalny w tym swoim szaleństwie), świetne pościgi i zapadające w pamięci sceny (palenie Goose'a czy finałowa rozprawa z bandą Toecuttera). No i czuć klimat (także zagrożenia - > scena z żoną Maxa w lesie).
Road Warrior - do niedawna ten film mnie nie przekonywał, jednak ostatnio znowu go obejrzałem... cóż, szalony jest tu nie tylko Max, także klimat '80s, Lord Humungus może ciut za mało wyrazisty, ale do przełknięcia, podobnie jego "piesek", Vez. Ogólnie cała reszta do przełknięcia i to nawet ze smakiem
, zastanawiam się czy na DVD nie kupić i obok pierwszego Maxa nie postawić. ;)
Beyond the Thunderdome - sympatyczny filmik, acz nieco przesadzony przez ten durny motyw z dziećmi - gdyby go wyciąć, skupić się na Barter Town i zarąbistych postaciach Cioteczki czy Master Blastera byłaby to naprawdę udana produkcja. Niemniej i tak mi się podoba, nie ten poziom co jedynka, ale obejrzeć się da. ;)
Road Warrior - do niedawna ten film mnie nie przekonywał, jednak ostatnio znowu go obejrzałem... cóż, szalony jest tu nie tylko Max, także klimat '80s, Lord Humungus może ciut za mało wyrazisty, ale do przełknięcia, podobnie jego "piesek", Vez. Ogólnie cała reszta do przełknięcia i to nawet ze smakiem
, zastanawiam się czy na DVD nie kupić i obok pierwszego Maxa nie postawić. ;)
Beyond the Thunderdome - sympatyczny filmik, acz nieco przesadzony przez ten durny motyw z dziećmi - gdyby go wyciąć, skupić się na Barter Town i zarąbistych postaciach Cioteczki czy Master Blastera byłaby to naprawdę udana produkcja. Niemniej i tak mi się podoba, nie ten poziom co jedynka, ale obejrzeć się da. ;)
24-07-2010, 09:08





