To ja od razu od minusów...
Dla mnie ta cała akcja była jakaś niewiarygodna. Di Caprio powiedzmy, że nawet miał jakąś motywację. Ale cała reszta? W takim Ocean's to na chybcika sklecone wytłumaczenie ale wiadomo po co uderzają i jest to oczywiste.
Wiele rzeczy mi się podobało ale brakuje mi tutaj czegoś w rodzaju kleju, który by całą historię spajał. Podejście Fischera może i zgrabne, że [ bez spoilera ] ale zdaje mi się być tylko tłem dla prawdziwej rozgrywki, która i tak w moich oczach się trochę rozmazała. Trochę nie bardzo wiem po co byłą jego historia.
W ogóle zapowiadało się, że będą tam kupę czasu a wyszło króciutko... no może jak dla kogo. Zresztą tego bym się i tak nie czepiał, bo ucieczki w kolejny sny wypadają nie najgorzej.
Z mojej strony nie
Trochę mnie film zawiódł. Może po ponownym obejrzeniu...
Mefisto napisał(a):- konflikt - a właściwie jego brak. Relacje między bohaterami występują bowiem na zasadzie "bo tak". Nieważne, że każdy coś ryzykuje, że jeden ma wątpliwości, a inny sekrety, a jeszcze inny jest tu "nowy". Wszyscy na wszystko zgadzają się ot tak i właściwie poza jednym momentem szybkiej kłótni, nie występuje tu ani jeden moment wahania czy sprzeciwu. Nic, nul, zero. I to duży minus, który można co prawda tłumaczyć brakiem czasu postaci, ale mnie to zupełnie nie przekonuje.
Dla mnie ta cała akcja była jakaś niewiarygodna. Di Caprio powiedzmy, że nawet miał jakąś motywację. Ale cała reszta? W takim Ocean's to na chybcika sklecone wytłumaczenie ale wiadomo po co uderzają i jest to oczywiste.
Wiele rzeczy mi się podobało ale brakuje mi tutaj czegoś w rodzaju kleju, który by całą historię spajał. Podejście Fischera może i zgrabne, że [ bez spoilera ] ale zdaje mi się być tylko tłem dla prawdziwej rozgrywki, która i tak w moich oczach się trochę rozmazała. Trochę nie bardzo wiem po co byłą jego historia.
Cytat:- co ciekawe, pomimo powyższego minusa, minusem może być także kilka fragmentów, w których naprawdę można się pogubić, jeśli nie będzie się uważać na 100% - chodzi mi oczywiście o sny w snach w snach i całe gadanie o tymże. Nie jest to jakiś wielki zgrzyt, ale miałem momenty, w których mimowolnie wymykało mi się WTF?, co jednak na dłuższą metę działa na korzyść filmu.
W ogóle zapowiadało się, że będą tam kupę czasu a wyszło króciutko... no może jak dla kogo. Zresztą tego bym się i tak nie czepiał, bo ucieczki w kolejny sny wypadają nie najgorzej.
Cytat:Arcydzieło? Z pewnością. Ale z drugiej strony nie jest to film idealny i jak widać mam kilka Ale.
Z mojej strony nie
Trochę mnie film zawiódł. Może po ponownym obejrzeniu...Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson
30-07-2010, 23:02
Spoiler





