Ja bardzo chętnie mogę ulegać wszelkim 'hajpom' i bardzo chętnie będę podbijał statsy w box office - wszystko, póki się świetnie bawię i mam ochotę wracać do danego tworu. Poza tym skąd ta pewność, że reakcje 'anty-fanboje' i 'anty-arcydzieło' nie są wynikiem właśnie bardzo pozytywnego szumu wokół filmu i wielu pozytywnych opinii o "Incepcji". Szum, pranie mózgu, hype - to działa w obie strony barykady. Najlepszym wyjściem byłoby zamieszkanie na pustkowiu i wyprowadzić wzór na, bo ja wiem, może na 'klimat' i 'arcydzieło', ale to też do dupy - do kina trzeba dojeżdżać, a i usłyszy się niejedną opinię, która choćby w 0,00000001%, ale z pewnością wpłynie na odbiór filmu.
02-08-2010, 22:08





