Idąc do kina oczekiwałam niewiadomo czego, bo opinie moich znajomych wskazywały na film tysiąclecia. I chyba dlatego ciut się rozczarowałam. Film jest naprawde dobry, ale cóż, moi znajomi nie widzieli za pewne Memento ani Prestiżu...
Incepcja to rzeczywiscie strickte nolanowskie pomysły zrealizowane na wielką skalę i porównując ten film z innymi propozycjami czysto rozrywkowymi, mamy niebo i ziemię. Incepcja to kino niegłupie, świetnie nakręcone, scenariusz to mistrzostwo (nie wiem jaki trzeba mieć łeb, żeby to wszystko w miarę logicznie rozpisać, bo jak dla mnie dziur w scenariuszu nie ma zbyt wiele a te które są, są absolutnie drugorzędne dla odbioru filmu) doskonale zagrane (Di Caprio i Gordon-Levitt bezbłędni), ze świetnymi efektami.
W samej fabule najbardziej mnie razi sama treść incepcji czyli
jakieś to dla mnie zbyt mało realistyczne się wydaje - bo skąd niby wiadomo, czy ta incepcja się rozwinie i w ogóle można by coś "konkretniejszego" zapodać delikwentowi niż taką luźną myśl... Zwłaszcza, że zleceniodawca niemała kasę na to wykładał a skutków tak naprawdę nie mógł byc pewnien
Ale jest kilka rzeczy, które sprawiają, że film chwilami zahacza o geniusz. Jak dla mnie przede wszystkim rewelacyjna końcówka a konkretnie
ale Nolan oczywiście nakręcił kilka dużo bardziej błyskotliwych filmów - choćby Following, czy wspomniane Memento, o jednym z moich ukochanych filmów - Prestiżu - nawet nie wspominając.
Myślę więc, że Nolan nie zAwiódł, stworzył piękny i monumentalny film, którego obejrzenie w kinie jest niesamowitym przeżyciem. Zastanawiam się jednak czy ten film nadaje się w ogóle do oglądania w domu - cały ten rozmach, muzyka - wydaje mi się, że oglądanie go na mniejszym ekranie może męczyć.
Ogólnie 8/10. Mistrz Nolan kolejny raz udowodnił sobie i światu, że potrafi nakręcić inteligenty hit dla mas, więc może wróciłby choc na chwilę do kręcenia czegoś intymniejszego. Tak mi się marzy...
Incepcja to rzeczywiscie strickte nolanowskie pomysły zrealizowane na wielką skalę i porównując ten film z innymi propozycjami czysto rozrywkowymi, mamy niebo i ziemię. Incepcja to kino niegłupie, świetnie nakręcone, scenariusz to mistrzostwo (nie wiem jaki trzeba mieć łeb, żeby to wszystko w miarę logicznie rozpisać, bo jak dla mnie dziur w scenariuszu nie ma zbyt wiele a te które są, są absolutnie drugorzędne dla odbioru filmu) doskonale zagrane (Di Caprio i Gordon-Levitt bezbłędni), ze świetnymi efektami.
W samej fabule najbardziej mnie razi sama treść incepcji czyli
jakieś to dla mnie zbyt mało realistyczne się wydaje - bo skąd niby wiadomo, czy ta incepcja się rozwinie i w ogóle można by coś "konkretniejszego" zapodać delikwentowi niż taką luźną myśl... Zwłaszcza, że zleceniodawca niemała kasę na to wykładał a skutków tak naprawdę nie mógł byc pewnien

Ale jest kilka rzeczy, które sprawiają, że film chwilami zahacza o geniusz. Jak dla mnie przede wszystkim rewelacyjna końcówka a konkretnie
ale Nolan oczywiście nakręcił kilka dużo bardziej błyskotliwych filmów - choćby Following, czy wspomniane Memento, o jednym z moich ukochanych filmów - Prestiżu - nawet nie wspominając.
Myślę więc, że Nolan nie zAwiódł, stworzył piękny i monumentalny film, którego obejrzenie w kinie jest niesamowitym przeżyciem. Zastanawiam się jednak czy ten film nadaje się w ogóle do oglądania w domu - cały ten rozmach, muzyka - wydaje mi się, że oglądanie go na mniejszym ekranie może męczyć.
Ogólnie 8/10. Mistrz Nolan kolejny raz udowodnił sobie i światu, że potrafi nakręcić inteligenty hit dla mas, więc może wróciłby choc na chwilę do kręcenia czegoś intymniejszego. Tak mi się marzy...
06-08-2010, 14:47
Spoiler




