Czyli brak "rozmachu" w snach mamy sobie tłumaczyć tym, że tak naprawdę nie były to sny? Średnio... Poza tym, ci którzy są świadomi snu powinni go zmieniać siłą woli (w końcu Cobb podświadomie przyzwał pociąg, co oznacza że MODYFIKOWAĆ SEN MOŻE KAŻDY). Ariadne predysponuje do roli architekta jej wykształcenie i szybki umysł pozwalający szybko stworzyć kompletną "mapkę", ale KAŻDY może ingerować w świat snu. Inaczej sny nie miałyby sensu. Jeżeli Nolan zadaje sobie tyle trudu by przeszczepić doświadczenia stereotypowego śniącego na ekran, czyli
- nie pamiętamy początku snu (super, ja też nie)
- budzi nas śmierć albo spadanie (super, mnie też)
- ludzie w snach (jak i wszystko) generuje moja podświadomość (super, u mnie też... chodź z drugiej strony - wałowo, że u mnie też
)
Dodajmy do tego, że te sny to nic innego, jak LD/MD (Mutual Dreaming - sen wspólny) praktykowany od czasów antycznych, więc czemu miałby się trzymać tak ściśle reguł rządzących prawdziwym światem?
- nie pamiętamy początku snu (super, ja też nie)
- budzi nas śmierć albo spadanie (super, mnie też)
- ludzie w snach (jak i wszystko) generuje moja podświadomość (super, u mnie też... chodź z drugiej strony - wałowo, że u mnie też
)Dodajmy do tego, że te sny to nic innego, jak LD/MD (Mutual Dreaming - sen wspólny) praktykowany od czasów antycznych, więc czemu miałby się trzymać tak ściśle reguł rządzących prawdziwym światem?
.noisivelet naht nuf erom era srorriM
06-08-2010, 23:03





