A czy nikt nie ma wrażenia, że ta cała seria to jeden film, w którym zmienia się tylko scenografia? :D
Inna sprawa, że poza kilkoma scenami w jedynce, ta seria w ogóle mi nie podchodzi. Lubię gry z serii RE, mimo że mają durne dialogi i pełne są absolutnie kretyńskich rozwiązań ('Hej, chodźcie porozrzucamy po naszym posterunku masę rzeźb z zagadkami! Na pewno KIEDYŚ się przydadzą!"), ale miały fajny B-klasowy klimat późnych lat 90-tych i głupkowatych horrorów ery vhs. To co zrobili z "adaptacją" gry w filmie jest niczym innym jak wzięciem motywu zombie, użycie słów "Umbrella Corp.", "G-Virus", "Nemezis" (plus parę imion bohaterów i charakterystycznych potworów) i wstawienie do typowego akcyjniaka.
Uwielbiam tę walkę :D. Dynamika, charakteryzacja, aktorstwo Shatnera... piękne.
Inna sprawa, że poza kilkoma scenami w jedynce, ta seria w ogóle mi nie podchodzi. Lubię gry z serii RE, mimo że mają durne dialogi i pełne są absolutnie kretyńskich rozwiązań ('Hej, chodźcie porozrzucamy po naszym posterunku masę rzeźb z zagadkami! Na pewno KIEDYŚ się przydadzą!"), ale miały fajny B-klasowy klimat późnych lat 90-tych i głupkowatych horrorów ery vhs. To co zrobili z "adaptacją" gry w filmie jest niczym innym jak wzięciem motywu zombie, użycie słów "Umbrella Corp.", "G-Virus", "Nemezis" (plus parę imion bohaterów i charakterystycznych potworów) i wstawienie do typowego akcyjniaka.
Snappik napisał(a):a solo z Nemezisem nakręcono jako chyba hołd dla tego:
Uwielbiam tę walkę :D. Dynamika, charakteryzacja, aktorstwo Shatnera... piękne.
11-09-2010, 00:06





