nowak napisał(a):Chyba chodziło o podkreślenie tego, że Frank miał całą dzielnicę w kieszeni (sporo ludzi dla niego pracowało,rozdawał żywność itp.) i wiedział, że nikt na niego by nie sypnął.
Omawiana scena jest wedlug mnie czyms, co tak bardzo pietnuje ostatnio Mental - ewidentna cool-wstawka. Franka przez wiekszosc filmu cechowaly miedzy innymi inteligencja i opanowanie, a tu nagle, chcac zaimponowac braciom, odstawia popisowy, efektowny numer, ryzykujac przy okazji, ze przejezdzajaca byc moze suka wsadzi jego pnacy sie w gore, dilerski tylek do paki. Rozsadny, trzezwo myslacy gangster nie postepuje w ten sposob: albo zleca robote cynglowi, albo robi to sam, tylko nie na widoku (ludzie i tak nie beda miec watpliwosci, kto bedzie stal za tym mordem). Slowem: zagranie pod publiczke.
14-11-2007, 16:33





