Akurat o ile ja dobrze pamiętam to na Radcliffe'a narzekano już od pierwszej części. Zresztą on w każdym filmie z serii był najsłabszym obsadowym ogniwem. Nie żeby z pozostałą dwójką było lepiej. Zawsze waliło szkolnym teatrzykiem przy ich wspólnych scenach.
23-09-2010, 18:27





