Ja również niestety nie mogę się zgadzić z Tobą Wawrzyniec. Jeżeli chodzi o Harrego Pottera to reżyser powinien się trzymać jak najbliżej książki bez zmian. Czytałeś książkę więc podam ci przykład:
UWAGA Spoiler:
Reżyser nakręcił wesele Bila i Fleur na którym zjawili się śmierciożercy, którzy przejeli przed chwilą ministerstwo. Nasza trójka bohaterów deportuje się do Londynu i idzie do baru w którym bezwiednie użyli słowa "Voldemort" i po chwili zostali zaatakowani przez śmierciożerców. Dziwią się jakim cudem ich znaleźli itd. Reżyser to pokazuje ale kompletnie olał kwestie wyjaśnienia, że na to imie jest rzucone zaklęcie, że jest tabu, Ron też nic nie wyjaśnia gdy udaje mu się odnaleźć Harrego i Hermionę, że dowiedział się o tym a żeby było śmieszniej to Nasza trójka nie wpada w ręce szmalcowników gdy przez przypadek wypowiadają to słowo tabu, tylko po wpadce u Lovegooda gdy zdeportowali się w środek lasu to ni stąd ni z owąd pojawili się prosto tam gdzie stali sobie szmalcownicy oparci o drzewa. Wg mnie reżyser kompletnie zawalił tą kwestie a wcale nie kosztowałaby go ani jakiś ekstra pieniędzy na dodatkową scenerie ani czasu.
KONIEC Spoileru
Takich sytuacji jest w filmie multum. Niestety w książce wszystko się pięknie ze sobą wiążę i wg mnie skoro reżyser wziął się za jakieś wątki to powinien je albo nakręcić porządnie i spójnie albo wcale. Tym bardziej, że dysponował aż 5h filmu...
UWAGA Spoiler:
Reżyser nakręcił wesele Bila i Fleur na którym zjawili się śmierciożercy, którzy przejeli przed chwilą ministerstwo. Nasza trójka bohaterów deportuje się do Londynu i idzie do baru w którym bezwiednie użyli słowa "Voldemort" i po chwili zostali zaatakowani przez śmierciożerców. Dziwią się jakim cudem ich znaleźli itd. Reżyser to pokazuje ale kompletnie olał kwestie wyjaśnienia, że na to imie jest rzucone zaklęcie, że jest tabu, Ron też nic nie wyjaśnia gdy udaje mu się odnaleźć Harrego i Hermionę, że dowiedział się o tym a żeby było śmieszniej to Nasza trójka nie wpada w ręce szmalcowników gdy przez przypadek wypowiadają to słowo tabu, tylko po wpadce u Lovegooda gdy zdeportowali się w środek lasu to ni stąd ni z owąd pojawili się prosto tam gdzie stali sobie szmalcownicy oparci o drzewa. Wg mnie reżyser kompletnie zawalił tą kwestie a wcale nie kosztowałaby go ani jakiś ekstra pieniędzy na dodatkową scenerie ani czasu.
KONIEC Spoileru
Takich sytuacji jest w filmie multum. Niestety w książce wszystko się pięknie ze sobą wiążę i wg mnie skoro reżyser wziął się za jakieś wątki to powinien je albo nakręcić porządnie i spójnie albo wcale. Tym bardziej, że dysponował aż 5h filmu...
21-11-2010, 00:11





