Absolutnie pozytywne zaskoczenie. Właściwie zgadzam się z opiniami Artemis, Phila i Azgarotha.
Myślę, że film byłby lepszy gdyby zrezygnowano z niektórych rozweselaczy - rozumiem, że dla dzieciaków reżyser próbował trochę rozluźnić atmosferę, ale bez zabawnych wstawek autorstwa głównie Rona lepiej by się odczuwało zagrożenie i potworność nowego systemu.
Jedną z lepszych scen była ta rozgrywająca się w domu Bathildy - ta baba przyprawiała mnie o dreszcze.
Dziwne ale po seansie, jakkolwiek pozytywnym wciąż pozostaje niedosyt- mało Malfoyów, mało Snape'a, mało Dumbledora.... mało... Ale tak można niemal zawsze stwierdzić przy ekranizacjach książek - trzeba po prostu przyjąć to co dają.
Voldemort właściwie rozczarowuje - ani taki straszny, ani znowu taki potężny. Po prostu sfrustrowany facet z dziwnym nosem, któremu nic się nie udaje - no bo właściwie wszelkie sukcesy zawdzięcza on głównie swoim podwładnym. Uwziął się na jakiegoś chłopaka zamiast zająć się poważniejszymi rzeczami. Gdybym była jego zwolenniczką stwierdziłabym, że facet ma obsesję i już nie myśli jasno (o ile kiedykolwiek tak było).
Myślę, że film byłby lepszy gdyby zrezygnowano z niektórych rozweselaczy - rozumiem, że dla dzieciaków reżyser próbował trochę rozluźnić atmosferę, ale bez zabawnych wstawek autorstwa głównie Rona lepiej by się odczuwało zagrożenie i potworność nowego systemu.
Jedną z lepszych scen była ta rozgrywająca się w domu Bathildy - ta baba przyprawiała mnie o dreszcze.
Dziwne ale po seansie, jakkolwiek pozytywnym wciąż pozostaje niedosyt- mało Malfoyów, mało Snape'a, mało Dumbledora.... mało... Ale tak można niemal zawsze stwierdzić przy ekranizacjach książek - trzeba po prostu przyjąć to co dają.
Voldemort właściwie rozczarowuje - ani taki straszny, ani znowu taki potężny. Po prostu sfrustrowany facet z dziwnym nosem, któremu nic się nie udaje - no bo właściwie wszelkie sukcesy zawdzięcza on głównie swoim podwładnym. Uwziął się na jakiegoś chłopaka zamiast zająć się poważniejszymi rzeczami. Gdybym była jego zwolenniczką stwierdziłabym, że facet ma obsesję i już nie myśli jasno (o ile kiedykolwiek tak było).
"I think we can put our differences behind us. For science. You monster."
27-11-2010, 02:08





