Sorry, nie mogę się powstrzymać -> Wawrzyniec, Twój post posiada największe stężenie powtórzeń wszelakich, a zwłaszcza słowa "nijaki" jakie czytałem od długiego czasu :P
Z samą opinią w zasadzie się zgadzam - poza paroma momentami wyjątkowo bezbarwny film - ale ja i tak nie miałem wielkich oczekiwań, a oglądało się go całkiem fajnie i przyjemnie. Potrafię docenić niezłą rzemieślniczą robotę jeśli jest... niezła. A, i nie zgodzę się, że sceny akcji są nijakie, właśnie przeciwnie - Yatesowi akcja wypada najlepiej ze wszystkiego co robi, z aktorstwem też nie jest źle. Dramaturgii i życia to nie ma za grosz, ale przynajmniej jest widowiskowo :P Po Potterze powinni go wziąć do jakiegoś akcyjniaka w stylu tegorocznego Niepowstrzymanego i będzie git :)
Z samą opinią w zasadzie się zgadzam - poza paroma momentami wyjątkowo bezbarwny film - ale ja i tak nie miałem wielkich oczekiwań, a oglądało się go całkiem fajnie i przyjemnie. Potrafię docenić niezłą rzemieślniczą robotę jeśli jest... niezła. A, i nie zgodzę się, że sceny akcji są nijakie, właśnie przeciwnie - Yatesowi akcja wypada najlepiej ze wszystkiego co robi, z aktorstwem też nie jest źle. Dramaturgii i życia to nie ma za grosz, ale przynajmniej jest widowiskowo :P Po Potterze powinni go wziąć do jakiegoś akcyjniaka w stylu tegorocznego Niepowstrzymanego i będzie git :)
02-12-2010, 02:30





