Mefisto napisał(a):Sugeruję, że nie uważałeś - bo jeśli nie widziałeś w tym filmie flashbacków i nie były one wg Ciebie trochę dziwnie zapodane (w kwestii technicznej)Łącznik "i" jest trochę nie na miejscu. Oczywiście, że widziałem flashbacki (chociaż nie zgadzam się, że było ich "zdecydowanie za dużo"). Nie wiem jednak, co było z nimi nie tak w kwestii technicznej. Flashbacki jak flashbacki. W ogóle, technicznie ciężko jest mi coś Tronowi zarzucać, poza lekko nienaturalnym wyglądem cyfrowego CLU, a to też tylko w niektórych scenach.
Mefisto napisał(a):Co tu tłumaczyć? To nie 2001.Gdybym wiedział, to bym nie pytał. Nie robię sobie jaj, tylko zupełnie na poważnie próbuję wyciągnąć do Ciebie tę informację, a Twoje podejście "wiem ale nie powiem" nie sprzyja merytorycznej dyskusji :P . Nie jestem nastawiony do Trona bezkrytycznie i gdybyś był łaskaw powiedzieć mi, co z tymi scenami było Twoim zdaniem "nie halo" w kwestii technicznej, to chętnie zwrócę na nie większą uwagę przy następnym seansie.
A propos seansu - jeśli czyta mnie ktoś, kto jeszcze Trona nie widział, a chce zobaczyć, to naprawdę polecam IMAX, i to bliskie rzędy (dla mnie optimum w Orange IMAX Warszawa to rzędy 3-5). Czytałem sporo komentarzy w necie (imdb, filmweb, pomidory) i oceny ludzi są zupełnie różne, w zależności od tego czy oglądali w IMAX czy na mniejszych ekranach. Z tego co czytam wynika, że ekran IMAX daje w przypadku Trona jakieś +2 do oceny (na 10). Jeśli nie macie w mieście IMAX, to siadajcie po prostu jak najbliżej ekranu i oczywiście po środku rzędu, dla jak najlepszego odbioru 3D.
Ps.
Słucham sobie cały czas OST i muszę przyznać, że DP odwaliło kawał solidnej roboty. Najlepsze utwory (w kolejności wystąpienia): The Son of Flynn, Recognizer, Rinzler, Outlands (ten od razu przywodzi mi na myśl Elfmana), Adagio for TRON, End of Line
07-01-2011, 02:22





