M:I 3 jest "dead serious"? Nie odniosłem takiego wrażenia. To już poważniejsze było M:I 2 (przy czym powaga to w stylu czterolatka bawiącego się w tajnego agenta). A że Tom jest nudziarzem, a przynajmniej takiego udaje, udowadnia scena przyjęcia na początku, w której daje wykład o fantastycznych właściwościach ruchu drogowego - na co jego rozmówca reaguje udawanym chrapaniem.
09-01-2011, 22:09






