Tad Wiliams - Powrót Cienia
To miał być ostatni tom serii Marchia Cienia, ale jak sam autor przyznał trochę się rozpisał i wyszło mu, że będzie to przed ostatni. I niestety to widać w trakcie lektury. Zamiast zwartej ciekawej akcji mamy mnóstwo rozwleczonych momentów w których dosłownie nic się nie dzieje. Bohaterowie idą, idą i czasem się zgubią. Zero dawkowania emocji, tempo znikome, a przez to całe rozwleczenie nawet nieźle rozpisana intryga już tak nie interesuje. Na plus mogę zaliczyć dobrze rozpisane wszystkie wątki, które splatają się w jedną spójną i interesującą historię. Podobało mi się też to, że
To miał być ostatni tom serii Marchia Cienia, ale jak sam autor przyznał trochę się rozpisał i wyszło mu, że będzie to przed ostatni. I niestety to widać w trakcie lektury. Zamiast zwartej ciekawej akcji mamy mnóstwo rozwleczonych momentów w których dosłownie nic się nie dzieje. Bohaterowie idą, idą i czasem się zgubią. Zero dawkowania emocji, tempo znikome, a przez to całe rozwleczenie nawet nieźle rozpisana intryga już tak nie interesuje. Na plus mogę zaliczyć dobrze rozpisane wszystkie wątki, które splatają się w jedną spójną i interesującą historię. Podobało mi się też to, że
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
11-01-2011, 18:51
Spoiler




