Jak zwykle niespodzianek zbytnio nie było, do tego mam wrażenie że uraczono nas typowym nabijaniem statuetek "The Kingâs Speech" obejrzę dopiero (planowo) w przyszłą środę, ale idę o zakład, że nie zasłużył na nominacje za efekty dźwiękowe i montaż.
Brak nominacji co najmniej za muzę dla TRONa zdecydowanie głupi.
Jesse Eisenberg (bardziej) i James Franco (mniej) nie wykazali się na miarę jakichkolwiek wyróżnień. Nie wiem czy kiepska konkurencja, czy nabijactwo kolejne. W ogóle 127 godzin w porywach za montaż może dostać. Jako film uważam go za wymęczony i rozczarowujący z nieudanymi eksperymentami muzyczno-realizacyjnymi.
Brak nominacji co najmniej za muzę dla TRONa zdecydowanie głupi.
Jesse Eisenberg (bardziej) i James Franco (mniej) nie wykazali się na miarę jakichkolwiek wyróżnień. Nie wiem czy kiepska konkurencja, czy nabijactwo kolejne. W ogóle 127 godzin w porywach za montaż może dostać. Jako film uważam go za wymęczony i rozczarowujący z nieudanymi eksperymentami muzyczno-realizacyjnymi.
25-01-2011, 18:20






