*ciach* :mrgreen:
To zamiast tego powiem, że Fightera widziałem. Doceniam realizację i aktorstwo, szczególnie Whalberga - oszczędny i przekonujący. Bale i Melissa świetnie się spisali - przez cały film człowiek ma ochotę skopać ich white trashowe dupy. Szczególnie Bale IMO przeszarżował.
Subiektywnie jednak Fighter to totalnie nie moje kino - właśnie dlatego, że serwuje klimaty obrzydliwej rodziny, wlokącej jednego gościa na dno, a to wszystko wpisane w standardową historyjkę kolejnego boksera. Świetne zdjęcia.
A w temacie Oscarowym to liczę, ze po prostu lepsze filmy przejadą po Fighterze i obejdzie się z samymi nominacjami.
To zamiast tego powiem, że Fightera widziałem. Doceniam realizację i aktorstwo, szczególnie Whalberga - oszczędny i przekonujący. Bale i Melissa świetnie się spisali - przez cały film człowiek ma ochotę skopać ich white trashowe dupy. Szczególnie Bale IMO przeszarżował.
Subiektywnie jednak Fighter to totalnie nie moje kino - właśnie dlatego, że serwuje klimaty obrzydliwej rodziny, wlokącej jednego gościa na dno, a to wszystko wpisane w standardową historyjkę kolejnego boksera. Świetne zdjęcia.
A w temacie Oscarowym to liczę, ze po prostu lepsze filmy przejadą po Fighterze i obejdzie się z samymi nominacjami.
13-02-2011, 13:59






