Dla mnie ten film to idealny przykład przerostu formy nad treścią. Jak ktoś tu już słusznie zauważył materiału było na krótkometrażówkę. Najlepiej ujął to w swojej recenzji Michał Oleszczyk:
Cytat:Mrożący krew w żyłach epizod zostaje potraktowany jako pretekst do moralnej hochsztaplerki i wizualnych zawijasów<ok>
25-02-2011, 18:34





